Newsletter

Zapisując się na mój newsletter szybciej dowiesz się o nowych artykułach na stronie oraz będziesz otrzymywać ode mnie ciekawe i przydatne dla Ciebie treści o tematyce górskiej.

Po zapisaniu się, otrzymasz ode mnie plik do pobrania. Jest nim gotowa lista, co spakować do plecaka idąc w góry latem i zimą na jeden dzień.

05 sierpnia, 2020

Fotorelacja z Nosala i Czarnego Stawu Gąsienicowego.

 

Pomimo pełni sezonu Hala Gąsienicowa to wciąż dla mnie niezwykłe miejsce. Choć tym razem zawędrowałam tam spacerowo i przy okazji pobytu w pobliżu Tatr, to koniecznie chciałam zajrzeć, co słychać w jednej z piękniejszych tatrzańskich dolin. Zazwyczaj hala jest tylko przystankiem w drodze na szczyt, ale tym razem stała się celem. Nie zdziwił mnie widok sporej ilości turystów, ale często zamykałam oczy i wyobrażałam sobie ciszę. A zwłaszcza siedząc nad Czarnym Stawem Gąsienicowym mając nad głową majestatyczne ściany Kościelca.

Nosal to jeden z bardzo łatwo dostępnych szczytów z Kuźnic, na który możemy wdrapać się w niecałą godzinę. I korzystając z okazji wdrapałam się na szczyt i zachwyciłam się widokiem, który rozciąga się przez Tatry Zachodnie- Kasprowy Wierch, Giewont, aż po Tatry Wysokie na czele z gąsienicową królową- Świnicą. Miło było znów odwiedzić to, co polskie. Co nasze. I bliskie. Przypomniałam sobie, że Słowacja, choć zdecydowanie wolę ją odwiedzać, to nasze Tatry są równie wyjątkowe.

Postanowiłam, że wrócę tam jeszcze w sierpniu, kiedy wierzbówka pomaluje dolinę fioletowymi barwami. O wschodzie. W wymarzonej ciszy i spokoju. Aby zobaczyć polskie Tatry jeszcze senne, zaspane. Budzące się. I mam ogromną nadzieję, że uda mi się ten pomysł zrealizować.

Nosal w Tatrach

W drodze na Nosal. Widok w stronę kolejki na Kasprowy Wierch.

Od prawej Giewont.

Brama do Doliny Gąsienicowej.

Hala Gąsienicowa na czele ze strzelistym Kościelcem i Świnicą.

Hala Gąsienicowa to przede wszystkim klimat chatek, bacówek i znanej wspinaczom Betlejemki.