Newsletter

Zapisując się na mój newsletter szybciej dowiesz się o nowych artykułach na stronie oraz będziesz otrzymywać ode mnie ciekawe i przydatne dla Ciebie treści o tematyce górskiej.

Po zapisaniu się, otrzymasz ode mnie plik do pobrania. Jest nim gotowa lista, co spakować do plecaka idąc w góry latem i zimą na jeden dzień.

21 kwietnia, 2020

Jak dbać o ciało i umysł będąc aktywnym górołazem?

Wędrowanie po górach samo w sobie jest wystarczająco zdrowe, nie tylko dobrze robi kondycji fizycznej, ale i psychicznej. Góry wpływają na rozwój osobowości, pozawalają lepiej poznać samego siebie i otaczający świat, uwrażliwiają, wyzwalają poczucie wolności, czy, co jest rzeczą dość oczywistą, wpływają na kondycję i organizm. Zalet górskich wędrówek można by wymieniać sporo, ale jak wspierać organizm i psychikę dodatkowo oprócz samego aktu wędrowania? Jakie podejmować działania by były one pomocne w górskich podróżach?

Osobiście praktykuję kilka z nich i faktycznie są one pomocne podczas moich wypraw w teren. Są to ćwiczenia wpływające na siłę mięśni, treningi wytrzymałościowe oraz praktyki wpływające na moje zdrowie fizyczne i psychiczne. Mają one za zadanie wzmacniać, budować, usprawniać dodatkowo, aby moja górska aktywność pozwalała mi na czerpanie jeszcze więcej pozytywów. Poniżej przedstawię kilka moich prywatnych sposobów, jakie praktykuję.

Trening wzmacniający z gumami oporowymi

Gumy oporowe to świetny trening siłowy, który znakomicie działa na mięśnie głębokie. W pracę zaangażowane są różne partie ciała, często możemy aktywować poszczególne mięśnie do pracy. Opór gumy wzmacnia je i buduje przy odpowiedniej diecie. Każda guma posiada swój opór, można stosować je naprzemiennie lub łączyć w ćwiczeniach. Ważne, by ćwiczenia były zróżnicowane, a nie monotonne, by aktywowały różne mięśnie w zróżnicowany sposób. W internecie można znaleźć wiele inspiracji treningowych, więc warto spróbować, a co za tym idzie, sprawdzić dokładność wykonywanego ćwiczenia, żeby sobie nie zaszkodzić. Głównie staram się trenować godzinę dziennie przez cztery dni w tygodniu trenując nogi, brzuch i dokładać kilka ćwiczeń na ręce i plecy. Rezultatem jest spory zakwas mięśni głębokich (gdy są zakwasy to czuć, że faktycznie coś w środku się dzieje), a co za tym idzie, faktycznie wzmocnione mięśnie, co zauważyłam podczas górskich podejść czy podjazdów na rowerze w terenie. Efektem regularnych ćwiczeń jest wysmuklenie figury i co najważniejsze- wzmocnienie mięśni, co przyda się podczas podejść i zejść.

Trening wytrzymałościowy na rowerze

To, że rower ma bardzo dobry wpływ na zdrowie i samopoczucie to wiedzą wszyscy. Ale warto wziąć pod uwagę, że regularny trening na podjazdach, czy to terenowych czy szosowych, pozytywnie działa na naszą wytrzymałość, co pozwoli na zrobienie konkretnej aktywności w górach, a nie szybkie zmęczenie i zrezygnowanie z części wycieczki. Trening wytrzymałościowy na rowerze, który dostosujemy sami do swoich potrzeb pomoże nam w „tworzeniu” lepszej kondycji. Tutaj też zaznaczę, bo może wielu zmylić, kondycja na rowerze, a kondycja do pieszych wędrówek to całkowicie inna forma, inny pułap wydolnościowy. Jazda na rowerze, owszem, pomoże kondycji podczas pieszej wycieczki, ale jej za nas nie zrobi, więc dodatkowo musimy wędrować. Rower tylko pozwoli nam na wzmocnienie organizmu, wykonanie intensywniejszej aktywności (strome podejścia pokonamy nie z zawałowymi tętnami, a będzie nam nieco lżej) i staniemy się wytrzymalsi, a nie sprani na kwaśne jabłko.

Olejki eteryczne i kadzidła żywiczne

Aromaterapia to bardzo obszerny dział medycyny alternatywnej, który zajmuje się wykorzystaniem roślin i olejów roślinnych, które mają zbawienny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne. Są to olejki eteryczne i różnego rodzaju żywice pochodzenia roślinnego.

Olejki eteryczne mają wiele rożnych właściwości, jednak skupmy się na tych zdrowotnych. Każda esencja zawarta w buteleczce wydobyta jest z innej rośliny-lawendy, z drzewa herbacianego czy róży, i każda esencja ma inne właściwości. Wpływają na jakość powietrza, mają działanie antybakteryjne, przeciwzapalne, wpływają na lepszą ruchomość stawów, sprzyjają zwalczaniu chorób układu oddechowego jak astma, czy wspomagają leczenie nowotworów i wiele, wiele innych. Bo każdy olejek to tak naprawdę odrębne działanie. Olejki można wdychać używając do tego najlepiej dyfuzora, smarować się nimi czy używać do kąpieli. Warto mieć na uwadze zgłębiając temat olejków, by wybierać te naturalne, certyfikowane, które niestety kosztują dużo więcej niż przeciętne olejki. Jestem na etapie wdrażania olejków w swoją codzienną rutynę, ale zauważyłam, jak niektóre z nich działają choćby pobudzająco na mój umysł podczas pracy. Początkującym w aromaterapii zaleca się zacząć przygodę od wszechstronnego olejku lawendowego.

Naturalne żywice pozwalają na spalanie i kadzenie w specjalnym naczynku. W zależności z jakiego drzewa żywica pochodzi (najbardziej znaną jest żywica olibanum), posiada inne właściwości. Co warto zaznaczyć, kadzidła znane są od czasów starożytności i miały wartość niż złoto. Ceniono ich prozdrowotny wpływ przez wieki, więc coś w tym faktycznie jest. Na rynku znajdziemy różnego rodzaju kadzidła, wpływające na sferę fizyczną czy psychiczną. Zapach i właściwości dostosowujemy indywidualnie w zależności od potrzeb. Osobiście głównie korzystam z tych, które dobrze działają na stawy, choroby kostne, a także antybakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwzapalnie czy pozytywnie wpływają na układ oddechowy i samopoczucie. Wdychanie kadzideł również zrelaksuje, pobudzi do działania czy oczyści umysł od stresu czy niepokojących stanów. Z tego miejsca mogę polecić więc olibanum, sudan. Kadzidła spalamy w odpowiednim naczynku na węgielku drzewnym.

Naturalne zioła wzmacniające stawy, kości i układy

W górach wysiłek jest na tyle intensywny, że mocno eksplorujemy nasze kości i stawy. Zwłaszcza podczas schodzenia czy wspinaczki, a także biegów górskich. Sama miałam spory problem z wróceniem do sprawności po operacji stawu skokowego, który dokuczał mi jeszcze cały 2019 rok (choć ból, mniejszy lub większy, w zależności od aktywności i intensywności, będzie pojawiał się przez całe moje życie, więc muszę się przyzwyczaić). Wyszłam z założenia, że w jakiś sposób muszę te swoje kości i stawy wspierać, więc szukałam rozwiązania w medycynie naturalnej, bo bezsensownie byłoby zajadać się chemicznymi tabletkami i specyfikami. Natknęłam się na zioła do picia, które wesprą działanie mojego układu szkieletowego, zregenerują go i będą wzmacniać. Kilka miesięcy po operacji, gdy ból na tyle był dokuczliwy, stosowałam moringę w proszku, którą piłam przez jakiś czas, piłam kurkumę, łykałam tabletki bossweli serraty. I tym sposobem doszłam do momentu, gdy czułam, że staw zaczyna szybciej się regenerować i być mniej uciążliwy. Zrobiłam sobie dłuższą przerwę, ponieważ tych medykamentów też nie można przedawkować, ale ból wrócił po kolejnych kilku miesiącach. Zaczęłam stosować ponownie bosswelię, tym razem z kurkumą w tabletkach, małżę nowozelandzką (rewelacyjna) i ból ustał na siedem miesięcy, gdy eksploracja rowerowa i górska była na dość wysokim poziomie. Uważam, że wsparcie ze strony medycyny naturalnej aplikowane w postaci ziół i ziołowych tabletek miało ogromny wpływ na stan mojej kostki i myślę, że warto właśnie w taki sposób, naturalny stuprocentowo, pomagać swoim kościom i stawom.

*Wpis ma charakter wyłącznie informacyjny, w którym dzielę się wiedzą nabytą na podstawie własnych doświadczeń i odczuć związanych z treningiem i medycyną naturalną. Każdą aktywność lub używanie, wzięcie danego specyfiku należy dostosować do swojego aktualnego stanu zdrowia, dostosować do samego siebie, własnych, indywidualnych potrzeb lub w razie konieczności, skonsultować z lekarzem.