01 marca, 2020

Krawców Wierch z Przełęczy Glinka. Fotorelacja.

Krawców Wierch (1075m n.p.m. lub 1084 m .p.m.- co do wysokości, wykonano wiele pomiarów i wiele z nich wskazuje na różne liczby) to szczyt w Beskidzie Żywieckim. Znajduje się już na samej granicy ze Słowacją. Wariantów szlakowych jest wiele, można wędrować szlakiem żółtym z Glinki, granicznym niebieskim z Przełęczy Glinka, niebieskim ze Złatnej, a nawet dotrzeć przez Przełęcz Bory Orawskie (930 m n.p.m.),  z Hali Rysianki czy Lipowskiej czy z Hali Miziowej oraz szlakiem nieco bardziej wymagającym niebieskim przez Oszast z Hali Rycerzowej (1155m n.p.m.) . Co ciekawe, Krawców znajduje się w Grupie Pilska. Mieści się tam urocza bacówka z lat ’70, która funkcjonuje do dnia dzisiejszego.

Latem na hali wypasa się owce, a zimą dookoła niej, a także po okolicach, stworzone są trasy biegowe, jedne dłuższe, drugie krótsze. Można się z nimi zapoznać, choć nie tylko z nimi, ale i innymi atrakcjami bacówki, na stronie bacówka na Krawcowym Wierchu.

Szlak niebieski z granicy, a dokładnie z Przełęczy Glinka to najkrótszy szlak do bacówki na Krawcowym Wierchu. Zajmuje niecałą godzinę i biegnie wzdłuż słupków granicznych. Jest przyjemny i jak najbardziej spacerowy. Mija się tylko dwa krótkie podejścia. Szybkim krokiem na halę można dotrzeć w pół godziny, ale po co się spieszyć? Po drodze, zimą lub jesienią, kiedy z drzew opadną liście można dostrzec Pilsko i Babią Górę.

Bardzo lubię wracać w tamte okolice. Są to szczególne miejsca, pełne ciszy. Szlaków jest tak wiele, że ludzie wybierają różne rejony, zazwyczaj te najbardziej znane, i można wędrować w spokoju. Ciągnie mnie zawsze w tamtejsze lasy. Jest w nich coś, co przyciąga mnie jak magnes. Ciężko powiedzieć co. I być może jest to właśnie to poczucie odosobnienia, gdzie jest tylko las i kolejne, wznoszące się góry i pasma. I widać tylko albo góry, albo las. Nie miejscowości, miasteczka, drogi. Tylko natura i człowiek.