Newsletter

Zapisując się na mój newsletter szybciej dowiesz się o nowych artykułach na stronie oraz będziesz otrzymywać ode mnie ciekawe i przydatne dla Ciebie treści o tematyce górskiej.

Po zapisaniu się, otrzymasz ode mnie plik do pobrania. Jest nim gotowa lista, co spakować do plecaka idąc w góry latem i zimą na jeden dzień.

18 marca, 2020
Kategoria:

Co warto zobaczyć w Beskidzie Niskim?

Beskid Niski to najniższe pasmo beskidzkie, a co ciekawe, najrozleglejsze, które graniczy z Bieszczadami. Jest bardzo niedocenionym regionem turystycznym. Szlaki tutaj są bardzo spokojne, więc ruch turystyczny jest niewielki. Oferuje przy tym szereg bardzo ciekawych miejsc, które warto odwiedzić bez żadnego pośpiechu czy długich kolejek, które czekają nas choćby w Tatrach. Nie jest on atrakcyjny dla rzeszy ludzi, bo góry tutaj są stosunkowo niewielkie, dlatego to miejsce idealne dla osób chcących naprawdę odpocząć, spokojnie powędrować pustymi szlakami, zobaczyć piękne przyrodniczo rejony, zwłaszcza atrakcyjne wiosną, gdy natura budzi się z zimowego snu. To miejsce zdecydowanie dla koneserów ciszy i ludzi, których zachwyca sama natura i do osiągnięcia stanu zadowolenia nie potrzeba bardzo wysokich gór. Zdecydowanie odnajdą się tutaj także ci, którzy biegają, jeżdżą konno, a zimą biegają na biegówkach, bo ilość szlaków i możliwości jest ogromna. Zasięg gubi się tutaj za każdym zakrętem, więc warto przyjechać w ten region Polski, by zresetować swój umysł od gwaru codzienności, zwolnić i odpocząć od internetu i urywających się telefonów. Jeśli już zdecydujemy się odwiedzić Beskid Niski, co warto więc zobaczyć w tym omijanym nieco przez turystów regionie?

Muzeum Magurskiego Parku Narodowego w Krempnej

Znaczna część Beskidu Niskiego objęta jest obszarem Magurskiego Parku Narodowego, który powstał tu w 1995r., by chronić tutejszą przyrodę. Park swoją siedzibę ma w Krempnej, gdzie znajduje się również Ośrodek Edukacyjno-Muzealny, gdzie każdy może przyjść obejrzeć przygotowane wystawy na temat przyrody Beskidu Niskiego. Muzeum jest o tyle ciekawe, że ma w swoich zasobach nie tylko wystawy w formie obrazków i zdjęć, ale także interaktywny pokaz filmowy o powstaniu tego regionu, wystawy przypominają żywe miejsca pobytu zwierząt według pór roku i żerowania, a także same figury zwierząt. Ponadto można indywidualnie przejść po interaktywnej wystawie z informacjami, figurami i quizami, a nawet zrobić kilka zdjęć rzadkim okazom ptaków. Są też tradycyjne wystawy w formie fotograficznej, ale nie tylko z Beskidu Niskiego, mnie zdarzyło trafić się na wystawę tatrzańską.

Więcej informacji na temat wstępu do muzeum TUTAJ.

Rotunda i Cmentarz Wojenny nr 51

Źródło: www.mapa-turystyczna.pl

Źródło: www.mapa-turystyczna.pl

Rotunda (771m n.p.m.) to niewielki szczyt w Beskidzie Niskim, na który dotrzemy z miejscowości Ług czerwonym szlakiem, z Regietowa również czerwonym (lub z miejscowości Skwirtne zielonym i czerwonym szlakiem przez Kozie Żebro (847m n.p.m.)). Warto zaznaczyć, że przez szczyt Rotundy przebiega Główny Szlak Beskidzki.

Sam wierzchołek jest zalesiony, a dotarcie na niego z Regietowa zajmuje około trzydziestu minut sprawnym tempem. Na szczycie znajduje się austriacki cmentarz wojenny z czasów I wojny światowej, gdzie pochowano 42 żołnierzy austro-węgierskich oraz 12 rosyjskich poległych w 1915 roku. Zadbany, obsadzony wrzosami robi naprawdę ogromne wrażenie. Kto wcześniej nie wiedział, że cmentarz się tutaj znajduje ten będzie na pewno bardzo zaskoczony.

Cmentarze wojenne: Cmentarz Wojenny nr 60 – Pętna (Magura) i Cmentarz nr 6 w Krempnej

Cmentarz Wojenny nr 60 Pętna (Magura) znajduje się na Przełęczy Małastowskiej (604m n.p.m.), pochodzi z okresu I wojny światowej. Pochowanych zostało tutaj 174 żołnierzy armii austro-węgierskiej. Stoi tu drewniany ołtarz z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Charakterystyczne dla tego miejsca jest jedna jedyna drewniana macewa żołnierza austriackiego żydowskiego wyznania, a co ciekawe, Żydów zawsze chowano na cmentarzach żydowskich, tu grób stanowi wyjątek.

Cmentarz nr 6 znajduje się w Krempnej na niewielkim wzgórzu Łokieć porośniętym gęstym lasem. By wejść na teren cmentarza należy obejść murowany, wysoki mur. Pochowano tutaj Austriaków, Węgrów i Rosjan z czasów I wojny światowej. Wewnątrz kręgu znajdują się dwa potężne betonowe krzyże oraz pomnik centralny z złożony z murowanych słupów. Cmentarz oryginalny, nietypowy i pod względem architektonicznym niezwykle ciekawy.

Dolina Ciechani

Dolina Ciechani to niesamowicie urokliwe miejsce w Beskidzie Niskim. Znajduje się nieopodal Huty Polańskiej pomiędzy górami Pilipów Wierch, Wierchowaniec i Nad Tysowym (na mapie łatwiej można zlokalizować schronisko „Hajstra”). Nazwa Ciechania związana jest z cichym miejscem i w rzeczywistości będąc w tej okolicy można tej zupełnej ciszy doświadczyć. W dolinie niegdyś mieściła się wioska łemkowska, która istniała już od XVI w., a w latach 90. XX w. wieś ta przestała istnieć kompletnie ( w latach wojennych miejscowość opustoszała choć jeszcze w późniejszym czasie próbowano tutaj coś tworzyć). Ponadto po bitwie dwóch pancernych jednostek w czasie II wojny dwa czołgi zostały w dolinie w pobliskim bagnie, niektórzy uważają, że nie ma to nic wspólnego z prawdą, aczkolwiek tego roku stan wód był niski także w ciechańskich bagnach, więc można było dostrzec lufę. Dziś Ciechania stoi pusta, gdzieś na wzgórzu maluje się stary cmentarz, przy drodze można spotkać samotną kapliczkę, cerkwisko, ruiny strażnicy niemieckiej z czasów wojny czy drewnianą chatę, która pełni rolę stacji badawczej Magurskiego Parku Narodowego.

Wejście do doliny jest zamknięte dla ruchu turystycznego. Wyjątkiem jest wejście do Ciechani z przewodnikiem parku lub strażnikiem parku tylko w sezonie, tylko w weekendy i z ograniczoną liczbą osób. Dlatego jeśli ktoś chciałby dolinkę zobaczyć to niestety musi zebrać ekipę, skontaktować się z MPN i umówić się w sezonie na wędrówkę. Cały obszar jest chroniony przez Magurski Park Narodowy.

Cerkwie: Kwiatoń, Krempna, Jaśliska (Daliowa), Olchowiec, Gładyszów, Kamienna i kościół św. Filipa i Jakuba w Sękowej

Cerkiew św. Paraskewy w Kwiatoniu to dawna łemkowska cerkiew greckokatolicka wzniesiona w 1700 roku. Na dzień dzisiejszy używana jest jako kościół filialny parafii rzymskokatolickiej w Uściu Gorlickim. W 2013r. została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESO, jako najlepiej zachowana cerkiew łemkowska. I z tym się zgadzam, jest jedną z najlepiej zachowanych, a przy tym jedną z najpiękniejszych pod względem architektonicznym i lokalizacji.

Cerkiew św. Kosmy i Damiana w Krempnej wzniesiona została w latach 1778–1782. To dawna łemkowska cerkiew greckokatolicka, która w 1947 roku została przejęta przez kościół rzymskokatolicki. Obecnie jest użytkowana jako kościół filialny parafii św. Maksymiliana Kolbe w Krempnej.

Drewniana, dobrze zachowana jest jedną z najładniejszych jakie było mi dane zobaczyć. Niebieskie akcenty dodają jej zdecydowanie uroku.

Cerkiew św. Paraskewy w Daliowej to kolejna cerkiew greckokatolicka imienia św. Paraskewy, których w Beskidzie Niskim jest naprawdę dużo. Pochodzi z 1933r., kiedy to została wzniesiona. Cerkiew na co dzień pozostaje zamknięta, uroczystości odbywają się tam tylko w wybrane święta. W środku jest całkowicie pusto, wszystkie ikony zostały przeniesione do Muzeum Narodowego we Lwowie z racji tego, że to reprezentuje typowy ukraiński styl narodowy.

Mieliśmy okazję wejść do środka z uprzejmości jednego z mieszkańców. Jak wspomniałam, w środku cerkiew jest pusta, są tylko zniszczone, zakurzone ławki i stół przy głównym ołtarzu. Jest bardzo zaniedbana, opuszczona i zniszczona, więc wielka szkoda, że zostawiona jest samej sobie.

Cerkiew Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja z Myr Licejskich do Bari w Olchowcu to parafialna cerkiew greckokatolicka mieszcząca się w Olchowcu, wzniesiona w 1934 roku. Cerkiew dziś funkcjonuje jako cerkiew prawosławna oraz katolicka. Msze odbywają się tam na zmianę. Mieliśmy okazję uczestniczyć, co prawda nie w greckokatolickiej, a naszej, rzymskokatolickiej. Ikonostas jest pięknie zachowany, a odbycie mszy w miejscu, które tak naprawdę nie przypomina katolickich świątyń jest ciekawym przeżyciem.

Cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego w Gładyszowie to kolejna cerkiew na liście miejsc wartych zobaczenia. Różni się od pozostałych kolorystyką, bardziej żywą. Świątynia została wzniesiona w latach 1938–1939 przez huculskich cieśli. Gdy wysiedlono Łemków z tego regionu, cerkiew stała się własnością państwa i do 1985 była użytkowana przez  parafię rzymskokatolicką. Wtedy też reaktywowano parafię greckokatolicką, która działa do dziś.

Cerkiew św. Paraskewy w Kamiennej to dawna murowana cerkiew prawosławna przekształcona w kościół katolicki. Wzniesiona została w 1930r. Obecnie funkcjonuje jako kościół parafialny pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny Parafii. Jako kolejna została w 2011 roku wpisana na listę zabytków.

Zaraz za cerkwią funkcjonuje pasieka Barć, gdzie można zwiedzić pasiekę, obserwować życie pracujących pszczół i zakupić miodowe specjały. Ule są bardzo kolorowe, a całe miejsce zadbane i naprawdę urokliwe.

Więcej informacji dla zainteresowanych pasieką TUTAJ.

Kościół św. Filipa i Jakuba w Sękowej to drewniany kościół, który został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO ze względu na wyjątkowe walory estetyczne, architektoniczne i krajobrazowe. Wzniesiony został na początku XVI wieku. Otoczenie wokół kościoła jest zadbane, utrzymane w porządku, a sam kościółek, choć ponoć w środku bardzo ubogi, to wyjątkowy. Nisko usadzony dach, co nie przypomina typowych kościołów w tym rejonie.

Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej

Muzeum znajduje się we wsi Zyndranowa. Stoi tutaj kilka skansenów, w których mieści się siedziba Muzeum Kultury Łemkowskiej. W każdym z budynków znajduje się wystawa tematyczna. Zwiedzanie to koszt poniżej dziesięciu złotych za osobę, czyli bardzo niewiele, jeśli chodzi o utrzymanie całego terenu muzeum.

Zwiedzanie rozpoczyna się w głównej izbie, gdzie znajdują się przedmioty codziennego użytku oraz łemkowskie stroje. I tak po kolei przechodzi się do budynków, które wyposażone są w przygotowane izby, jak wówczas mieszkano, wystawy użytkowanych przedmiotów. Są to wystawy szewskie, przedmiotów rolniczych czy ekspozycja pasterska i gospodarska. Jeden ze skansenów poświęcono także wystawie militariów z I i II wojny światowej.

Więcej o muzeum w Zyndranowej TUTAJ.

Przełęcz Dukielska

Przełęcz Dukielska (500m n.p.m.) to najsłynniejsza przełęcz, gdzie rozegrała się jedna z najbardziej znanych bitew II wojny światowej. Znajduje się tuż nad wsią Barwinek, na granicy ze Słowacją.

Rozegrała się tutaj bitwa o Przełęcz Dukielską (operacja dukielsko-preszowska) we wrześniu i październiku w 1944r., gdzie poległo około 90 tys. żołnierzy Armii Czerwonej. Była to jedna z najcięższych walk stoczonych w rejonie przełęczy. Ponadto, walki tutaj toczono już w czasie I wojny światowej w 1914r. Na cmentarzu pochowani zostali Słowacy, Czesi, Niemcy i Sowieci.

Więcej o bitwie z 1944 roku i samej Przełęczy Dukielskiej znajdziecie TUTAJ.

Iwonicz Zdrój i potok Bełkotka

Iwonicz-Zdrój to jedno z uzdrowiskowych miasteczek Beskidu Niskiego. Znajdują się tutaj pijalnie wód uzdrowiskowych. Jest jednym z najstarszych miast uzdrowiskowych w Polsce. Malowane kamienice, kręte uliczki, nie czuć tu w ogóle miejskiego klimatu, a wręcz przeciwnie, czuć klimat niewielkiego urokliwego miasteczka. Można więc spacerować po rynku, wybrać się do pijalni wód i spróbować ich smaku i wybrać się na spacer ścieżką dydaktyczną do Potoku Bełkotka, czyli najstarszego w Ironiczu-Zdroju potoku położonego na zboczach góry Przedziwnej (Łysówka 551m n.p.m.). Nazwa „Bełkotka” pochodzi od wydobywającego się z ziemi gazu ziemnego, który powoduje bełkotanie wody (wytwarzają się na powierzchni bąbelki). Potok uznawany był i przez niektórych nadal jest za miejsce, które ma właściwości lecznicze.

Podsumowując

W Beskidzie Niskim miałam okazję być jesienią w bardzo niekorzystnych warunkach pogodowych, które towarzyszyły przez cały czterodniowy pobyt. Udało się odwiedzić i zobaczyć sporo miejsc, a wiele pozostaje jeszcze w planach na kolejne lata. Zbiór miejsc i zabytków jest subiektywną opinią, myślę, że warto dodać do listy także Lackową, czyli najwyższy szczyt polskiej części Beskidu Niskiego, Busov (najwyższy szczyt Beskidu Niskiego leżący po stronie słowackiej, jako jedyny osiąga wysokość ponad tysiąc metrów), bacówki i schroniska górskie czy kolejne urokliwe szczyty czy ścieżki przyrodnicze.

Przyjeżdżając w Beskid Niski warto mieć kilka dni i trafić tam w okres dobrej pogody, żeby powędrować po górach i odwiedzić też cerkwie, które prawdopodobnie są najbardziej charakterystyczne dla tego regionu.

Przydatne linki:

  • Magurski Park Narodowy: TUTAJ
  • Beskid Niski: TUTAJ

 

* Wpis nie jest sponsorowany i jest tylko subiektywną relacją z pobytu w Beskidzie Niskim.