Październik 08, 2019

Jak to jest z tymi rowerzystami na górskich szlakach?

Są takie pytania, które nas dręczą i nie chcą ustąpić, szukamy odpowiedzi i niekoniecznie znajdujemy taką, która nas oświeci czy w pełni usatysfakcjonuje. To tak słowem mojego filozoficznego wstępu. A tak już całkiem na poważnie to dziś opowiem Wam trochę o tym, jak się mają sprawy z rowerzystami na szlaku. Temat dość kontrowersyjny w środowisku rowerzystów i ludzi gór. Odpowiem na te pytania, które i mnie dręczyły, czyli kto tak naprawdę może poruszać się po szlakach w górach, jakie obowiązują zasady turystę pieszego, a jakie rowerzystę i na co trzeba głównie zwracać uwagę.

DLA KOGO SĄ SZLAKI W GÓRACH?

Dla każdego. Ale głównie dla turystów pieszych, bo jak sama nazwa mówi „szlaki piesze”, choć nie ma nigdzie zakazu dla rowerzystów. Jeśli pamięta się o podstawowych zasadach panujących na szlakach w górach to bez problemu można jeździć po nich swoim jednośladem.

ZASADY PORUSZANIA SIĘ NA SZLAKU ROWEREM.

Jako, że po szlakach przede wszystkim poruszają się piesi, rowerzystę obowiązują pewne zasady. Przede wszystkim pierwszeństwo.  Zjeżdżamy po szlaku z niemałą prędkością, a za każdym zakrętem może czaić się jakiś turysta. Dlatego przed każdym takim miejscem należałoby zwolnić żeby nie wpaść na taką osobę lub krzyknąć (np. uwaga), by kogoś ostrzec. Jednak zdecydowanie warto zwolnić. W razie uderzenia w pieszego turystę to my będziemy mieć poważne problemy.

Poruszamy się lewą stroną na wszelkich drogach, dróżkach i ścieżkach. Tak też powinniśmy się wymijać. Ale z autopsji wiem, że każdy woli iść prawą, jakoś na przekór, dla urozmaicenia może, więc zachowajmy szczególną ostrożność.

Gdy mijamy grupkę ludzi zwalniamy do maksimum, w razie konieczności schodzimy z roweru. Nikt tak naprawdę nie ma obowiązku nas przepuszczać. Ludzie tak zazwyczaj robią, że się odsuwają, tak jest sprawniej i łatwiej, ale trzeba pamiętać, że jest to obowiązek rowerzysty.

Przy wymijaniu turystów uważamy na wyskakujące spod kół kamienie i patyki, a także kałuże, więc warto zwolnić żeby nikomu nie zrobić krzywdy i przypadkiem nie ochlapać błotem. Sami byśmy tego nie chcieli.

Nie hamujemy gwałtownie, a tym bardziej wyłącznie przednim hamulcem, gdy zobaczymy zagrożenie. Przy okazji uszkodzimy też i siebie przez daleki lot i upadek. Dodatkowo gwałtowne hamowanie blokuje koło i zwiększa ryzyko poślizgnięcia i wypadnięcia kamieni spod opon. W górach zatem powinno się hamować dla równowagi i przednim i tylnym.

SŁOWEM ZAKOŃCZENIA

Rower w górach to świetna frajda, ale należy pamiętać o tych kilku istotnych zasadach. Bezpieczeństwo nasze i innych jest priorytetem. Każdy ma prawdo do korzystania ze szlaków po swojemu, ale z należytym szacunkiem do przyrody oraz mijanych turystów. Jednak przed wyruszeniem w dany teren zorientujmy się czy nie ma tam odgórnie narzuconego zakazu dla rowerów tj. park narodowy, rezerwat czy inny park. Istnieją przypadki, że w parkach narodowych ruch rowerowy jest dozwolony (np. niektóre miejsca w Gorcach), ale na ogół takie miejsca wyłączone są z ruchu rowerowego. Na szlakach uważajmy nie tylko na pieszych, ale na ludzi podróżujących konno żeby nie wystraszyć zwierzęcia czy nie spowodować zderzenia z nim. Nie mniej jednak warto czasem eksplorować góry na dwóch kołach, bo poznajemy je całkiem na nowo.