Wrzesień 16, 2019

#7 Jaki śpiwór w góry? Test śpiwora Volven Comfort I.

Każdy lubi jak jest mu ciepło podczas snu. A zwłaszcza w górach. I to głównie śpiąc pod chmurką lub w namiocie. Dlatego wybór śpiwora to dość istotna kwestia i warto się przy tym na moment zatrzymać żeby później zwyczajnie nie żałować, a co za tym idzie nie marznąć lub się nie przegrzewać. Podpowiem Wam w skrócie jaki śpiwór można zabrać w jakie góry o jakiej porze roku, gdzie szukać dobrego śpiwora, jakie cechy powinien posiadać oraz pokażę Wam ten, jakiego obecnie używam, czyli przedstawię wyniki testowania przez ponad rok w różnych warunkach letnich.

Śpiwór, a pory roku.

Przede wszystkim pora roku. Są śpiwory przeznaczone na biwakowanie zimą (są znacznie grubsze), na biwakowanie latem (cienkie, zazwyczaj syntetyczne śpiwory), a są też takie, które zdadzą egzamin wiosną, latem i jesienią, bardziej uniwersalne.

Syntetyczny czy puchowy?

Jak wspomniałam, puchowe śpiwory głównie zabiera się zimą lub w wyższe partie gór, jak Alpy itd. Choć i te puchowe dzielą się na kolejne rodzaje. Śpiwór śpiworowi nie równy, wiadomo, że takiego Alpy, gdzie jest już śnieg, nie zabierzemy w Himalaje jadąc w góry najwyższe. To są już jednak śpiwory specjalistyczne.

Ale zatrzymajmy się na tym co nam zdecydowanie bliższe, czyli Beskidy i Tatry. Wiadomo, zimą śpiwór puchowy da nam więcej ciepła niż syntetyk co nie znaczy, że ten drugi musi mieć beznadziejne wypełnienie. Tu znów wszystko zależy od jakości, gramatury, firmy, a następnie ceny. Śpiwory z wypełnieniem syntetycznym też są drogie i też są dobre. Obydwa te rodzaje jednak mają swoje wady i zalety. Zawilgoconego czy mokrego puchowego śpiwora nie wysuszymy tak szybko jak syntetyka, dlatego na wypady w lecie- Beskidy czy Tatry, taki śpiwór nada się zdecydowanie lepiej. Za to o wiele więcej ciepła dostarczy nam prawdziwy puch, ale trzeba pamiętać by mieć na niego wodoodporny pokrowiec. Ale z puchem jest też tak, że skoro ma kilka rodzajów to i są te cienkie, ultralekkie, które po spakowaniu zajmują niewiele miejsca, ale są też takie, które są ciężkie, gramotne, ale zagwarantują większy komfort termiczny, co jest szalenie istotne w wysokich górach lub zimą.

Wielkość i waga śpiwora mają znaczenie.

Jest taki mit i wszechobecne przekonanie, że jeśli śpiwór jest duży to znaczy, że jest ciepły. Nic bardziej mylnego. Prostym przykładem może być mój stary śpiwór z supermarketu, który miał zapewnić komfort do 0, a mieć maksimum do -17. Natomiast w temperaturze 5 stopni było mi w nim tak zimno, że nie mogłam doczekać się rana, a później przypłaciłam to ostrym przeziębieniem. Niestety nie pomogła kurtka i gruby polar. Nie wierzcie więc w to, co jest napisane przez producenta, jeśli nie macie gwarancji na to, że faktycznie działa. Nieciekawie jest później sprawdzać na własnej skórze.

Co ciekawe, istnieją cieniutkie, ultralekkie śpiwory, które dadzą nam tyle ciepła, że ciężko jest sobie nam to wyobrazić. Ale niestety kosztują dużo więcej. Nie mniej jednak, jeżeli zależy nam na wadze i wielkości, cenimy sobie minimalizm i często chodzimy na wielodniowe trekingi to moim zdaniem warto zainwestować raz i mieć jeden problem z głowy.

Na co zwracać uwagę?

Jest kilka istotnych drobnostek, które mają ułatwić i umilić nam spanie. To kształt śpiwora, płynność zapinania i odpinania zamka, dodatkowe kieszonki, elastyczne wykończenia dające swobodę większą ruchu, wysokość czy listwa termiczna.

Kształt śpiwora odnajduje zastosowanie w ogrzaniu się i wygodzie. Mumia czy koperta to najlepsze rozwiązania na wypady w góry na jeden lub więcej dni. Dobrze dopasowują się do ciała. Śpiwory przypominające kołdrę nie będą dobrym rozwiązaniem na biwaki w górach, ponieważ nie zapewnią nam dobrej ochrony i dostatecznego ciepła.

Zacinający się zamek to utrudnienie, a co dopiero zamek, który się uszkodzi, rozejdzie czy zostanie wyrwany? Warto zwracać uwagę na to czy płynnie, bez zacinania możemy go zapiąć.

Zadaniem listwy termicznej, czegoś w rodzaju tasiemki wzdłuż zamka pozwoli zachować na dłużej ciepło. Zamek nie jest szczelny, przez co duża część ciepła przez nie ucieka. A taka listwa, na pierwszy rzut oka głupotka, pozwoli zachować ciepło.

Dodatkowe kieszonki na drobiazgi czy elastyczne wykończenia do udogodnienia producentów. Nie są niezbędne, ale ich obecność to już sprawa każdego z osobna.

Jaki śpiwór w jakie góry?

Wszystko zależy od tego, gdzie się wybieramy i jakie warunki pogodowe panują w danym rejonie świata. W góry niższe typu Beskidy do biwaków wiosną, latem i jesienią poleca się śpiwory syntetyczne, które szybko możemy wysuszyć w razie zmoczenia. Są też zdecydowanie tańsze. W Tatry latem sprawdzi się syntetyk, natomiast zimą zaleca się puch, gdyż temperatura spada poniżej zera. W góry wyższe poleca się cieplejsze śpiwory puchowe.

Najlepiej jednak będzie jeśli śpiwór dostosujemy do tego, co robimy i gdzie biwakujemy. Jeśli przykładowo nocujemy w górach tylko latem w Polsce to niepotrzebny będzie nam zakup śpiwora specjalistycznego, bo go tu zwyczajnie nie wykorzystamy i odwrotnie, jeśli nocujemy w terenie zimą to nie kupujmy śpiwora, który nie będzie w stanie zapewnić nam odpowiedniego zatrzymania ciepła.

Gdzie kupować?

Najlepiej w sklepach górskich. Warto przed zakupem taki śpiwór sprawdzić osobiście, ale nie zawsze jest taka możliwość. Ale pocieszający jest fakt, że jeśli coś ze śpiworem będzie nie tak, jeśli oczywiście wcześniej nie będziemy go używać, towar można zwrócić lub wymienić. Niektóre sklepy prowadzą wypożyczalnię sprzętu, więc możemy testować różne śpiwory i kupić później taki, który najbardziej będzie spełniał nasze wymagania lub możemy wypożyczać za każdym razem inny.

Test śpiwora Volven Comfort I. 

Śpiwór zakupiłam na wiosnę w zeszłym roku i testowałam w środku lata, jak i pod sam koniec. Kupując sugerowałam się dobrymi opiniami, specyfikacją, minimalizmem jak i niską ceną.

Śpiwór Volven Comfort I to śpiwór syntetyczny typu mumia, prawostronny. Póki co biwakuję w górach głównie latem, więc szukałam czegoś, co nie będzie zajmować dużo miejsca w plecaku, będzie lekkie i przede wszystkim nie będę w nocy marznąć.

Informacje poniżej pochodzą ze sklepu górskiego Skalnik (źródło skalnik.pl)

Rekomendowana temperatura spania: +20°C – +8°C
Materiał wewnętrzny: poliester
Materiał zewnętrzny: poliester
Wymiary: 220 x 80 x 55cm
Wymiary po spakowaniu: 32 x 17cm
Wymiary po skompresowaniu: 20 x 17 cm

Co dziwne, zauważyłam dopiero teraz, Skalnik podaje nieco inne informacje na temat rekomendowanej temperatury spania, a producent śpiwora inne: +20°C – 0°C. Być może ktoś się pomylił.

Temperatura extreme dla tego śpiwora to -8°C, limit komfortu to 6°C, a optymalna to 12°C. Wypada więc całkiem dobrze i równie dobrze wypadło też podczas noclegu w sierpniu w Beskidach, kiedy temperatury są już nieco niższe oraz w Tatrach. Co prawda było odrobinę chłodno, zwłaszcza w stopy, ale była to temperatura do zniesienia i możliwości snu.

Po spakowaniu jest naprawdę mały, spokojnie mieści się do plecaka 40l, gdzie pakuję wiele innych rzeczy na dwa dni w góry. Waga jest niska, zaledwie 1kg, zatem niewiele. Worek jest solidny, nie targa się, posiada ściągacze, które kompresują śpiwór do jak najmniejszych rozmiarów.

Jeśli chodzi o jakieś dodatkowe pomocne patenty to są to kieszonki na drobiazgi, ja zazwyczaj chowam tam latarkę i telefon. Śpiwór posiada zewnętrzną kieszeń na worek, ale nie korzystam z tego. Jestem przyzwyczajona z obozów harcerskich, że worek wrzucam do śpiwora i pląta się gdzieś w nogach. Nie przeszkadza i nigdy nie wypadł.

Zamek zapina i rozpina się płynnie, choć irytująca jest zewnętrzna warstwa materiału- tak delikatna i cieniutka, że wcina się w zamek, co może spowodować rozerwanie śpiwora, więc trzeba uważać. Zamek jest podwójny, co ułatwia sprawne zapinanie.

Ściągacz w górnej części śpiwora pozwala na dopasowanie do głowy, by zatrzymać jak najwięcej ciepła wewnątrz, a sam materiał i wypełnienie w tym miejscu są grubsze i wygodne.

Śpiwór jest prawostronny co oznacza, że posiada zamek po prawej stronie i można połączyć go ze śpiworem lewostronnym.

Nie ma żadnych elastycznych wykończeń, ale sam w sobie bardzo dobrze się układa, w przestrzeni barków jest szerszy, dzięki czemu gdy jest za ciepło można swobodnie wyciągnąć ręce, lub gdy jest chłodniej bardziej się nim okryć (zarzucić większą warstwę). Co prawda nie dopasowuje się do ciała i jest cieniutki, materiał delikatny, ale póki co nic nie się uszkodziło, a użytkowany w temperaturach wedle przeznaczenia naprawdę rewelacyjnie się sprawdza.

Warto? Za tą cenę warto. Śpiwór oferuje za niewielkie pieniądze spory komfort termiczny, jest niewielki (mieści się na dłoni), lekki i idealnie sprawdzi się podczas letnich, a nawet jesiennych wycieczek w góry.

 

*Artykuł i test nie są sponsorowane przez firmę Volven i sklep Skalnik.