Sierpień 05, 2019

Poradnik dla początkującego rowerzysty górskiego. Wszystko, co musisz wiedzieć, by zacząć jeździć rowerem po górach.

KILKA WAŻNYCH PYTAŃ.

Chcę jeździć sam/a dla siebie i się rozwijać czy moje chęci wynikają z mody na rower i szybko się tym znudzę? Zainwestuj mniej i sprawdź czy ten sport będzie ci się podobać i będziesz chciał/a się w nim rozwijać.

Jaki rodzaj jazdy chcę uprawiać? Nie dowiesz się tego na początku swojej rowerowej drogi.

Myślę, że są to kluczowe pytania, jakie warto sobie postawić zaczynając przygodę z rowerem górskim. Pierwsze pytanie wynika z nakładu finansowego, co wiąże się z kupnem roweru. Warto czegoś spróbować, liznąć tematu i kupić coś tańszego na początek, żeby sprawdzić czy nam ten sport odpowiada i chcemy się w nim rozwijać. Może się okazać, że kolarstwo górskie kompletnie nam się nie spodoba, więc tym samym zaoszczędzimy sporą sumę pieniędzy na niepotrzebne wydatki. Można też zainteresować się wypożyczeniem sprzętu rowerowego, ale na dłuższą metę się zwyczajnie nie opłaca. Jedna, dwie, góra trzy jazdy na próbę są jak najbardziej na plus, zwłaszcza, że za każdym razem możemy spróbować jazdy na innym rowerze, czy na sztywnej ramie, czy na rowerze typu full czy rowerze elektrycznym. Jednak to już leży w zasobności naszego portfela.

Drugim pytaniem, które wynika już z pierwszego, jest rodzaj jazdy, jaki chcemy uprawiać na rowerze w górach. Czy turystykę rowerową po łatwych trasach, czy wszystkie szlaki i techniczne trasy podchodzącej pod enduro czy zjazdy po głazach i ściankach, co zalicza się do downhillu. Ale żeby nie rzucać słów ot tak, ciężko będzie na początku naszej drogi rowerowej podjąć decyzję, jaką formę ma nasza jazda przyjąć. Dlatego tak czy siak musimy postawić na sprawdzenie się w różnych formach jazdy, przejechać sporo różnych tras i zrobić setki, jak nie tysiące kilometrów i dopiero po jakimś czasie podjąć decyzję, jaką rowerową drogę obieramy.

SPRZĘT.

Rower.

Z moim zdaniem nie muszą zgadzać się wszyscy, ale najlepszym rowerem na początek jest typowy sztywniak z odpowiednimi komponentami, które ułatwią i umożliwią nam bezpieczną jazdę. Rower typowy XC pozwala nam na proste zapoznanie się z budową roweru, przetestowanie kilku ścieżek i sprawdzenie na nich samego siebie czy sport nam odpowiada. Taki tradycyjny rower z odpowiednim, podstawowym osprzętem nie kosztuje fortuny (są też drogie rowery cross-country, ale my mówimy tu o podstawach podstaw, wariantach tanich, ale dobrych, które pozwolą nam na jazdę w terenie).

Jakie najważniejsze cechy powinien mieć?

Nie będziemy się tu rozdrabniać za bardzo, bo konkrety i szczegóły, a nawet szczegóły szczegółów dla osób, które są specami w dziedzinie rowerów i mają ogromną wiedzę zbieraną przez kilka lat oraz dla rowerowych teoretyków, pasjonatów siedzenia i czytania na forach więcej niż jeżdżenia i kontemplujących nad tym czy lepsze są pedały z pinami wystającymi na centymetr czy może centymetr i dwa milimetry.

Najważniejsze cechy to:

-rozmiar ramy dopasowany do naszego wzrostu

-waga roweru max. 14-15 kg (co wiąże się z rodzajem materiału, z którego wykonana jest rama, odradza się ramy stalowe, a karbon jest już dość drogim materiałem)

-hamulce hydrauliczne

-opona z wyraźną kostką bieżnika, gruba (niekoniecznie w plusie) od ok.  49 mm (1.95″)

-dobra przerzutka z przełożeniem, do amatorskiej jazdy 3 z przodu, 7 z tyłu

-przedni amortyzator (zaleca się powietrzny, jest solidniejszy aczkolwiek sprężynowy również na początek będzie odpowiedni)

-pedały z pinami (stabilność stóp podczas zjazdu)

-gripy wkręcane (stabilność chwytu podczas zjazdu)

-cena dobrego roweru w góry (nowego) zaczyna się od 1900-2000 zł i wzwyż, ale górną granicą moim zdaniem jak na początek jest co najmniej 2500 zł

Akcesoria.

Do akcesoriów rowerowych zaliczamy:

-kask

-ochraniacze

-rękawiczki

-gogle/okulary

-zestaw oświetleniowy

-pompka

-dętka

-przejściówka do dętki (adapter, redukcja wentyla)

-dla bardziej wymagających i przezornych rowerzystów- zestaw kluczy, łyżka do opon, mocowanie na bidon, zestawy do czyszczenia i konserwacji itd.

Skupmy się więc na tym, co nas ochrania, czyli wszystkich tych rzeczach, które poniekąd czuwają nad naszym bezpieczeństwem.

Zacznijmy od kasku, który jest najważniejszym elementem naszego wyposażenia. Chroni naszą cenną głowę, która w górach w różnorodnym terenie może łatwo się uszkodzić podczas upadku. Zatem… jaki kask na początek? Ważne by kask miał solidnie wykonaną skorupę (w rękach można samemu sprawdzić czy mieszanka plastiku, z którego zrobiono skorupę jest mocna, a nie jak kawał styropianu owinięty chusteczką). Dodatkowym atutem będzie kask, który jak najbardziej będzie zasłaniał tył naszej głowy, czyli będzie zachodził na potylicę. Kask powinien być oczywiście zapinany pod szyją i posiadać działającą regulację. Odpowiednie dopasowanie rozmiaru jest równie ważne żeby kask trzymał nam się na głowie, a nie fruwał do przodu, do tyłu i na boki. Daszek w kasku jest tylko osłonką przed słońcem lub ewentualnymi napotkanymi przeszkodami w postaci gałęzi.

Ochraniacze na kolana są mile widziane w górskich zjazdach. Łatwo w leśnym terenie o upadek, dlatego w razie W, ochraniacze chronią nasze kolana i łokcie, co jest logiczne. Na dłuższe trasy ochronki na łokcie są męczące, ograniczają ruchy aczkolwiek zalecam ubrać na dłuższy zjazd. Natomiast must have każdego ridera są nakolanniki. Na rynku znajdziemy różne: plastikowe, z różnych tworzyw, gąbek, z osłoną na piszczele, droższe, tańsze- to już kwestia każdego z nas, co preferujemy.

Rękawiczki rowerowe sprawiają, że chwyt kierownicy jest pewniejszy, a spocona dłoń nie zjeżdża nam z gripów. Dodatkowo chronią w razie upadku i przed oparzeniami słonecznymi. Zdecydowanie warte uwagi są rękawiczki długie, które chronią całą dłoń. Rynek oferuje wiele rodzajów, z różnymi patentami i z różnych materiałów, więc wybór należy do nas.

Gogle lub okulary chronią nasze oczy, co tu dużo mówić. Przy zjazdach osłonki na oczy chronią przed wpadaniem do nich owadów, chronią przed kamieniami, które mogą odskoczyć spod kół, chronią przed kurzem i pyłem, przed wiszącymi gałęziami nad trasą itd. Tutaj też pozostawiam Wam pole do manewru, więc czy gogle czy okulary to już co kto lubi i w czym się lepiej czuje.

Ubiór.

Ubiór to najmniej istotna sprawa. Łączy w sobie strój sportowy ze strojem górskim. Najlepszym, najbardziej komfortowym i zalecanym zestawem jest cienki jersey lub koszulka termoaktywna, szerokie szorty do kolan (luźne, by nie ograniczały ruchów, głównie podczas zjazdów), wyższe skarpety i buty z dobrą, grubszą podeszwą, np. lekkie podejściówki czy specjalne buty przeznaczone do kolarstwa górskiego.

NAUKA JAZDY.

Jeśli masz szansę jeździć z kimś, kto już siedzi w temacie rowerów, że tak powiem, to masz dużo szczęścia, bo pokaże Ci jak się jeździ, jaką przyjąć postawę, na czym się skupić, da wskazówki, pomoże i ogólnie wprowadzi w ten rowerowo-górski świat. Ale jeśli jesteś sam/a to bez paniki. Jest mnóstwo szkółek nauki jazdy, w której instruktorzy zadbają byś nauczył/a się podstaw, zabiorą cię na trasę, czy to w góry czy na przygotowane ścieżki, i nauczą pewnych rzeczy. Są kluby, do których możesz się zapisać i poznać ciekawą ekipę. A jeżeli chcesz działać na własną rękę to internet oferuje mnóstwo poradników, for, filmów instruktażowych, które, uwaga, POMOGĄ nam się nauczyć, a nie nauczą się za nas. Tutaj zalecana jest rozwaga, ostrożność i robienie tego z jak największą uwagą zachowując normy bezpieczeństwa. Filmik czy artykuł to tylko filmik i artykuł, jednak jest różnica między czymś namacalnym, głosem ludzkim, pomocą kogoś doświadczonego niż działanie na własną rękę na zasadzie- jak ja to odebrałem/am i jak przeniosę to na swoją rowerową działalność. Dlatego warto z tych poradników korzystać, ale jednak mieć kogoś, kto będzie nad nami czuwał by nie popełnić błędów, które mogą rzutować na nasze zdrowie, a w najgorszym przypadku życie.

WYBÓR TRAS W GÓRACH I PARKACH ROWEROWYCH.

Trasy stopniujemy. To najważniejsza zasada. Od łatwiejszych, płynnych, bez przeszkód w postaci kamieni, skalnych uskoków, sekcji korzeni i ostrych zakrętów, po te, które mają elementy wymagające, aż po te zaawansowane, na których znajdziemy… wszystko. Ale to już inna kwestia. Co prawda szlaki są piesze, nieprzystosowane do jazdy na rowerze i nie za bardzo wolno po nich jeździć (choć zakazu też nie ma) to jednak kolor szlaku nie oznacza trudności trasy, jak niejednokrotnie świat próbuje nam wpajać. Owszem, w parkach rowerowych kolor trasy oznacza jej trudność, ale w górach tak nie jest. Dlatego przed wyjazdem w teren warto zacząć od lokalnych, polecanych dróg rowerowych, pożarowych, szutrowych, czy prostych ścieżek leśnych. W internecie wiele osób prowadzi blogi i kanały, na których publikuje przejechane przez siebie trasy na rower, więc warto poszukać tych w miarę prostych jak na początek. W bike parkach jest nieco łatwiej. Mamy mapę, dokładnie opisane trasy zjazdowe i podjazdowe z opisanymi szczegółowo trudnościami i charakterem oraz oznaczeniem, dla kogo taka trasa jest przeznaczona. Turystyka rowerowa w górach jest więc bardziej wymagająca. Wymaga dobrego przygotowania logistycznego, przewidywania i wyobraźni, a nawet i cierpliwości, chęci do wyszukiwania odpowiednich dla siebie tras.

PRZYGOTOWANIE DO PIERWSZEGO WYJAZDU W GÓRY.

Część logistyczna, czy to godzinnego wypadu do lasu, czy też całodniowej wycieczki, jest równie istotna. Planowanie jest częścią turystyki rowerowej. Podobnie jak z turystyką pieszą. Należy pamiętać o kilku ważnych sprawach przy przygotowaniu się do swojej pierwszej, jak i kolejnej trasy w góry (bo w sumie każda kolejna będzie się na tym opierać).

-Zaplanuj dokładnie gdzie jedziesz. Sprawdź czas i kilometraż swojej trasy.

-Przygotuj do trasy swój rower. Sprawdź osprzęt- czy koła są dobrze zapięte, czy dętki nieprzebite, czy hamulce działają, czy przerzutki są wyregulowane, czy manetki nie są zbyt daleko od palców, ustaw odpowiednio siodełko na podjazd, sprawdź czy pedały nie są obluzowane, sprawdź oświetlenie.

-Koniecznie weź ze sobą więcej wody i miej naładowany telefon.

-Do plecaka spakuj odpowiednie, potrzebne rzeczy (listę propozycji i najważniejszych rzeczy znajdziesz w następnym punkcie artykułu).

-Ubierz i spakuj odpowiedni strój i akcesoria typu kask, ochraniacze itd.

-Poinformuj kogoś bliskiego o tym, gdzie jedziesz, przedstaw najważniejsze punkty trasy, czas jaki ci zejdzie na przejazd i planowaną godzinę powrotu.

-W pełnym ekwipunku, dobrze przygotowany ruszaj i baw się dobrze!

Dla osób zainteresowanych: bardzo ciekawą opcją jest używanie aplikacji, które rysują przebieg naszej trasy na mapce, liczą prędkości, kilometry, czy nawet pozwalają na branie udziału w wyzwaniach, które ktoś założył na danych trasach. Osobiście korzystam z aplikacji na Androida Strava, więc polecam zainteresowanym zerknąć (dostęp do aplikacji jest darmowy i wymaga założenia konta): https://www.strava.com/.

NAJWAŻNIEJSZE RZECZY, KTÓRE MUSISZ MIEĆ ZE SOBĄ JADĄC NA TRASĘ.

Poniżej przedstawiam listę najważniejszych rzeczy, które powinien mieć każdy rowerzysta w swoim ekwipunku. Znajdziesz tu kompletną listę rzeczy:

-sprawny rower

-kask, ochraniacze, rękawiczki, gogle lub okulary

-odpowiednie obuwie i ubiór

-woda

-oświetlenie (szczególnie, gdy trasa jest dłuższa)

-baton lub kanapka (tu w zależności od trasy)

-zapasowa dętka

-mała pompka rowerowa

-przejściówka do pompki (adapter, redukcja wentyla)

-zestaw kluczy

-łyżka do opon

Jazda rowerem w górach to niesamowite doświadczenie. Pozwala odkrywać góry w całkiem nowy i inny sposób niż podczas pieszych wypraw. Pozwala też na większą nutę adrenaliny, a także wysiłku i zmęczenia. Dzięki dwóm kołom możemy zrobić dłuższe trasy, czy w szybki sposób dostać się w doliny w razie załamania pogody. Same plusy, prawda? Początki są zawsze najciekawsze. Ale też trudne i wymagające od nas większej rozwagi, logistyki, a także nauki techniki, nauki sprzętu- czego gdzie będziemy potrzebować, w jakiej sytuacji, jak się zachować na szlaku podczas zjazdu, jaką postawę na zjazd przyjąć, jak ustawić siodło i stopy, jak balansować ciałem, jak trzymać palce na manetkach i ciągnie się za tym cała gama różnych rzeczy i doświadczeń, które będziemy zbierać podczas naszych wypadów w góry z rowerem. Także jeśli dopiero zaczynasz to życzę Ci wszystkiego dobrego i czerp z podróży rowerem w górach jak najwięcej się da! Zbijam z Tobą piątkę!