Czerwiec 06, 2019

Trochę o tym, jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas w górach latem.

Każda pora roku charakteryzuje się całkowicie czymś innym. Latem doskwiera nam upał, jesienią i wiosną mocne deszcze, a zimą siarczyste mrozy. Żeby odpowiednio przygotować się na wycieczkę lub dłuższą wyprawę w góry, musimy zastanowić się, co nas tam spotka, jak zminimalizować wszelkie ryzyko i przeciwdziałać sytuacjom, które mogłyby się wydarzyć w górach latem.

BURZE

Burze latem są czymś zupełnie normalnym. Zazwyczaj tu w dolinach i na nizinach nic nam nie grozi, jeśli zostaniemy w domach, ale co zrobić w przypadku, gdy burza zastanie nas podczas górskiej wycieczki? Podczas burzy nie wolno szukać schronienia pod drzewami. Wiele osób w przypływie strachu szuka dachu nad głową. A w lesie jest nim drzewo. To naturalny odruch. Ale kiedy w drzewo, pod którym trzęsiesz ze strachu portkami uderzy piorun, spadnie ci na głowę. A tego byśmy nie chcieli. Dlatego unikaj samotnych drzew. Podczas burzy, będąc w lesie, powinniśmy zrezygnować z ucieczki, robić tylko niewielkie kroki (tutaj chodzi o porażenie krokowe, które w razie porażenia będzie mniejsze, duże kroki lub bieg zwiększają natężenie prądu, które może przez nas przepłynąć). Przykucnijmy w miejscu najbardziej dla nas bezpiecznym i przeczekajmy burzę. Kiedy znajdujemy się na odsłoniętej przestrzeni, znajdźmy bezpieczne miejsce (nie będzie nim najwyższy szczyt w okolicy czy grań), przykucnijmy i przeczekajmy. Należy oddalić się również od skał i łańcuchów, które przyciągają pioruny. Ale najlepiej będzie nie wybierać się w góry, gdy prognozowane są burze lub wybierać opcje najbezpieczniejsze i najlepiej wychodząc bardzo wcześnie rano (co zmniejsza szanse późniejszego powrotu, np. po południu, kiedy burze mają wystąpić).

WYSOKIE TEMPERATURY

Wszyscy kochamy słońce, które daje nam mnóstwo radości i możliwości. Ale jest również niebezpieczne, zresztą nie tylko w górach. Słońce może zagwarantować nam udar cieplny kiedy na głowach nie będziemy mieć odpowiedniego okrycia, co poskutkuje osłabieniem, wymiotami, drgawkami czy brakiem świadomości. Słońce może spowodować znaczne osłabienie i wyczerpanie, a co za tym idzie- odwodnienie, gdy nie dostarczymy organizmowi odpowiedniej ilości wody. Kolejnym zagrożeniem jest oparzenie skóry- głównie rąk, nóg i twarzy, co jest dość uciążliwe, bolesne i całkowicie nieprzyjemne, dlatego zalecam używać kremów z filtrem.

ZWIERZĘTA

Las i góry są domem wielu gatunków zwierząt. Jesteśmy tam tylko gośćmi, więc to my powinniśmy zwiększyć czujność. Najczęściej dochodzi do spotkania z jeleniami, sarnami czy inną zwierzyną płochliwą. Ale jeśli trafimy na niedźwiedzia czy dość odważnego wilka lub dzika to niestety pewnych zasad musimy się trzymać. Jak zachować się podczas takiego spotkania? Bez paniki, gwałtownych ruchów, rzucania jedzenia, ucieczki powoli się wycofać. Zejść zwierzakowi z drogi. Najczęściej będzie miał nas gdzieś i pójdzie w swoją stronę lub w ogóle nie zwróci na nas uwagi, ale mimo wszystko ostrożności nigdy za wiele.

ZMROK

„Zaraz będzie ciemno!”- jak wołano w filmie RRRrrr!!! Zmrok w górach jest o tyle niebezpieczny, że może spowodować u dla niezorientowanych w terenie i nieobytych w górach ludziach zgubienie się czy upadek. Dlatego warto planować nasze wycieczki tak, aby dotrzeć do celu przed zmrokiem lub przygotować się na ewentualność wędrówki po zmroku. Istotnym wyposażeniem jest latarka, którą w górach powinien mieć każdy, biorąc pod uwagę różne, nieprzewidziane sytuacje.

MGŁA-OGRANICZONA WIDOCZNOŚĆ

Okolice Krawcowego Wierchu. Mgła momentami sprawiała, że ścieżka nie była widoczna.

Mgła czy chmura powoduje dezorientację w terenie, gdzie nie ma drzew, gdy idziemy odsłoniętą przestrzenią. Dlatego warto być przygotowanym, gdy wybieramy się w góry w niezbyt piękną pogodę. Warto zabrać mapę, za pomocą której będziemy umieli się odnaleźć czy GPS, który pokaże nam nasze położenie. Internetowe mapy również pomogą nam zorientować się w terenie w razie takiej sytuacji, ale warto pamiętać, że całkowitym zaufaniem takich rzeczy bym nie darzyła, a nuż nie będzie zasięgu czy telefon nam się zwyczajnie rozładuje. Planujmy więc nasze wędrówki z głową, planujmy odpowiednio do warunków i naszego górskiego obycia.

Ściana chmury. Za nią znajduje się szczyt Krywania oraz grań.

DESZCZ I WIATR

Deszcz jak to deszcz, sprawia, że wszystko wokół jest mokre. Co za tym idzie, wszystkie szlaki są śliskie. Korzenie, kamienie, błoto na stromych odcinkach. Łatwo więc upaść, złamać nogę czy skręcić kostkę, więc tutaj zdecydowanie trzeba uważać.

Wiatr halny to silny wiatr wiejący w górach. Czasem potrafi wyrządzić spore szkody lasom, budynkom, a co dopiero nam, gdy zastanie nas w lesie lub na otwartej przestrzeni. Dlatego podczas silnych wiatrów w góry bym się nie wybierała żeby zwyczajnie nie kusić losu. Wątpię by ktoś chciałby nie móc się poruszać na grani lub zostać z niej zdmuchnięty czy dostać latającym konarem drzewa i zostać przygniecionym.

SPADAJĄCE KAMIENIE

Szlak od strony Doliny Litworowej na Polski Grzebień.

Spadające kamienie to głównie problem dotyczący Tatr lub beskidzkich gór na na prawdę stromych odcinkach wspinaczkowych (np. Akademicka Perć na Babiej Górze). Nie na każdym szlaku wymagany jest kask chroniący nasze głowy, ale warto patrzeć, gdzie stawia się stopy i czego się chwytamy, ponieważ za nami idzie ktoś, kto kamieniem może oberwać w głowę. A nawet najmniejszy, „rozpędzony” kamień może człowiekowi zrobić dziurę w głowie. Na trudnych szlakach w Tatrach poruszamy się szlakiem, nosimy kaski dla własnego bezpieczeństwa i uważamy na osoby idące z dołu.