Wrzesień 21, 2018

#1 Jak porządnie zorganizować wyprawę w góry na jeden dzień?

      Wyprawa w góry to niesamowite przeżycie dla ducha. Kontakt z naturą, wysiłek, endorfiny, ciekawe szlaki, przeszkody, wysokość, widoki, ludzie- to niezastąpione. Ale pamiętajmy, że to od nas zależy, jaki będzie efekt końcowy, więc dobre przygotowanie, przewidywanie to coś, co trzeba u siebie wypracować i wymagać od siebie i innych. 

PLANOWANIE

Plany, plany, plany… Mówi się, że spontan wychodzi zawsze najlepiej, ale nawet spontan ma w sobie zalążek planu. Musisz wiedzieć, gdzie iść, co chcesz zdobyć, osiągnąć, pokonać, zobaczyć. Potrzebny ci jest pomysł na wędrówkę. Od czego zacząć? Przede wszystkim od możliwości. Czy będzie to wypad bliżej miejsca zamieszkania czy też coś dalej. Wyszukujesz w zakamarkach swojej głowy coś, co tym razem uda się zrealizować. Bierzesz w dłonie mapę danego pasma bądź wyszukujesz w internecie (takich map jest naprawdę wiele, trzeba tylko dobrze poszukać). I… wytyczasz trasę jaką chcesz przejść. Łatwe, prawda? Przy okazji szperania w internecie za mapami, możemy znaleźć zdjęcia, skorzystać z porad innych, z blogów z opisem szlaku, zapoznania się z trudnościami jeśli jakieś występują. Ale uwaga: szczegółowo nie polecam się nad tym rozwodzić, ot podstawowe informacje (bo zakładam, że każdy mierzy siły na zamiary i nie rzuca się na głęboką wodę i bierze pod uwagę swoje górskie doświadczenie), bo co za przyjemność znać cały szlak na pamięć? Gdzie ten element zaskoczenia? Adrenaliny? Podziwu i zachwytu nad czymś nowym? 

Po zaplanowaniu trasy i zapoznaniu się z kilometrażem, czasem, dalsza część planowania przechodzi już na aspekt odpowiedniej pory na pobudkę, ewentualnego wyjazdu, dojazdu i wyruszenia w trasę. Planowanie też może być fajne i jest istotnym elementem całości!

SPRAWDZENIE WARUNKÓW I POGODY

Mówi się, że pogoda w góry jest zawsze, nie ma tylko odpowiedniego przygotowania. I jest w tym sporo racji, ale my powiemy sobie o stu procentach przyjemności z podziwiania widoków, czyli warunkach do wędrowania przy dobrej widoczności i innych przeszkodach związanych z pogodą. Trzeba też zaznaczyć, że duże upały też nie są odpowiednimi warunkami i również stwarzają jako takie ryzyko (udar, odwodnienie, zawały). Dlatego osobiście wyznaję zasadę, że warunki są zawsze, ale trzeba odpowiednio się do tego przygotować (oczywiście pomijając skrajne trudności jak zagrożenie lawinowe zimą). 

Główną zasadą, którą trzeba sobie zapamiętać- strój, sprzęt i drobiazgi odpowiednie do pory roku, pory wędrowania (noc lub dzień), pogody i panujących warunków w danym miejscu.

SPRZĘT, JEDZENIE

Odpowiednio dobrany sprzęt do pory roku i panujących warunków to połowa sukcesu. Co w góry do plecaka na jednodniową wyrypę? To wpis, który został przygotowany przez mnie już jakiś czas temu. Znajdziecie tam wypunktowane najistotniejsze rzeczy, wyłącznie rzeczy, które należy zabrać ze sobą w góry na jeden dzień włącznie ze szczegółowym opisem każdej z nich. 

Jeśli idziesz na jeden dzień w Beskidy lub w inne pasma podobne charakterem, nie będą potrzebne ci rękawiczki bez palców na wspinaczkę w Tatrach (które są dużym ułatwieniem, zwłaszcza gdy użyjemy łańcucha). A w łagodne pagóry nie będą nam potrzebne numery alarmowe TOPRu. Dlatego warto przygotować sobie listę rzeczy adekwatną do terenu w jaki uderzamy żeby mieć przy sobie to, co najważniejsze, a nie mieć tego, co zbędne. Plecy będą nam naprawdę wdzięczne.

Odnośnie jedzenia- bierzmy to, co zjemy, na co mamy ochotę. Z autopsji wiem, że po solidnej wyrypie chce się dobrze zjeść, albo jeszcze w trakcie. Weźmy ze sobą coś słodkiego (prócz czekolady, która jest w górach równie ważna)

DROBIAZGI

Dobrze zorganizowana wędrówka to taka, w której dbamy o siebie, innych i szykujemy się na różne sytuacje w razie W. Do drobiazgów, które ZAWSZE, niezależnie od długości czy odległości od domu, warto mieć przy sobie, zaliczamy:
  • mapę
  • apteczkę
  • pelerynę
  • coś ciepłego, np. bluza, polar
  • coś dającego sporo energii, np. czekolada, żel energetyczny
  • telefon (nawet gdy wyłączamy się na świat zewnętrzny)
  • krem z filtrem (latem jak i zimą)
  • dodatkową butelkę wody
  • latarka (najlepiej czołówka)
  • czapka (latem, gdy narażeni jesteśmy na udar słoneczny, zimą, by chroniła uszy i głowę przed utratą ciepła, bo jak wiadomo, przez głowę najwięcej go tracimy)

ZADBANIE O BEZPIECZEŃSTWO

Bezpieczeństwo przede wszystkim. Moje i twoje! Wybierajmy szlaki, na których wiemy, że damy sobie radę i dadzą radę nasi partnerzy wędrówki. Zgodnie z naszym górskim doświadczeniem. Nie porywajmy się na trasy trzydziestokilometrowe, kiedy nie przeszliśmy nigdy nawet piętnastu. Nie rzucajmy się na trasy z dużą ekspozycją, kiedy boimy się wysokości, kiedy nie byliśmy nigdy zmuszeni do wspięcia się- warto zacząć od czegoś prostszego. Stopniowanie szlaków w ramach własnych możliwości pozwoli zadbać o bezpieczeństwo swoje, partnerów i osób na szlaku.

3 RAZY „Z”- ZAPISAĆ, ZAWIADOMIĆ, ZABRAĆ (PARTNER LUB SAM, POWIEDZIEĆ, GDZIE IDĘ, ZAPISAĆ NUMERY, ZABRAĆ UŚMIECH I SIEBIE)

ZAPISAĆ. Należy zapisać w telefonie, w notatniku lub we własnej głowie, numery alarmowe odpowiednie do służby ratowniczej, która na danym terenie patronuje- TOPR, GOPR Grupa Beskidzka, GOPR Grupa Bieszczadzka itd. Numer alarmowy 112 każdy zna na pamięć, ale mimo wszystko, warto mieć przy sobie bezpośredni kontakt z daną służbą.

ZAWIADOMIĆ. Przed wycieczką należy powiedzieć bliskim, którzy zostają w domu, gdzie idziemy/jedziemy, jak długo nas nie będzie i kiedy mniej więcej planujemy powrót. Ułatwi to organizację w razie wypadku czy innych niechcianych i nieplanowanych sytuacji.

ZABRAĆ. Samotność w górach też jest człowiekowi do szczęścia potrzebna, wielu z nas chodzi w góry samotnie. I czasem trzeba coś przeżyć samemu, potrzeba spokoju, milczenia, bycia sam na sam z naturą. Ale mając kogoś obok możemy równie pięknie przeżywać te estetyczne doznania jakie oferują góry. Nie chodzi o zabieranie przypadkowych ludzi na szlak, których nie znamy, bo sama mam do tego dystans, ale popytajmy znajomych, bliskich, tych, których dawno nie widzieliśmy, odnówmy stare kontakty. Wypad w góry to idealna okazja do rozmów! Zabierzmy więc kogoś ze sobą, żeby dzielić się górską euforią i przede wszystkim spakujmy do plecaka mnóstwo uśmiechu, zabierzmy przede wszystkim samych siebie- nie dla mody, która przez ostatni czas wdziera się w górski świat, nie dla zdjęcia na portal społecznościowy, zróbmy to dla samych siebie, dla ciała i dla duszy, dla przeżyć, które są najpiękniejszym skarbem. 

UBEZPIECZENIE (JEŚLI KONIECZNE)

Wybierając się do sąsiadów (Słowacja, Czechy itd.) warto zakupić wcześniej ubezpieczenie górskie w razie wypadku. Zakupu można dokonać przez internet, jest mnóstwo stron, które mają mnóstwo ofert. I trwa to krótko, nie kosztuje dużo (dobre ubezpieczenie można kupić nawet za pięć złotych). Osobiście ubezpieczam się w firmie Signal Iduna, która ma bardzo obszerną ofertę. Poleca się również PZU- bezpieczny powrót. Na co zwrócić uwagę? Aby koszty ratownictwa i leczenia były jak najwyższe, aby odpowiednio wybrać sport, jaki będziemy uprawiać (w tym wypadku turystyka piesza czy turystyka wysokogórska), na rozszerzenie „sporty wysokiego ryzyka”, gdy szlak jest eksponowany, technicznie trudny i wymaga dużej ostrożności, na odszkodowanie OC czy ubezpieczenie bagażu- wielu ubezpieczycieli ma to w swoich ofertach.