Czerwiec 03, 2018

10 praktycznych porad na temat górskich wypraw.

           Czy na temat górskich wypraw można wypisać tylko 10 porad? Myślę, że im bardziej byśmy się nad tym zastanawiali, brali pod uwagę nowoczesne technologie i mnóstwo problemów związanych z każdą rzeczą, z każdą sytuacją, można by wypisać nawet setkę takich punktów. Mowa jest o tradycyjnej wyprawie górskiej, czyli tej trwającej jeden dzień. Postaram się zawrzeć te najważniejsze informacje i najpraktyczniejsze punkty, o które trzeba zawsze dbać wybierając się na wycieczkę krótszą lub dłuższą. 

1. Natura jest u siebie. Ty jesteś tylko gościem w jej domu.


Wchodzisz do cudzego domu bez pukania. Bez wcześniejszego uprzedzenia. Uszanuj mieszkańców tego domu jeśli już w nim jesteś. Dbaj o nich. Przejdź niezauważony. Nie zostawiaj po sobie śladu (śmieci, ognisk) prócz śladów na przedeptanej już ścieżce. Nie zostawiaj za sobą bałaganu. Nie hałasuj, nie płosz. Dbaj o każdą roślinkę (nie depcz), o każde drzewo (nie zdzieraj kory, nie łam gałęzi, nie rysuj), o każde mrowisko i inny dom.  Prawdziwy człowiek gór zawsze, ale to zawsze stawia dobro natury na pierwszym miejscu. 

2. Logistyka. Zabierz tylko to, czego najbardziej potrzebujesz.

To, co ze sobą zabierzemy, wymaga pomyślunku. Wszystko zależy od długości naszej trasy i gór w jakie wędrujemy. Ale na razie powiedzmy sobie ogólnie, co mimo wszystko, bez względu na długość powinieneś mieć. Woda, prowiant, ubranie i sprzęty dostosowane do pory roku i warunków, coś ciepłego z odzieży, dobre buty, apteczka, telefon, latarka, mapa, aparat. A teraz do szczegółu. Jeśli przygotowujemy się na trasę do pięciu godzin, oczywiste jest, by zabrać wyżej wspominane rzeczy plus te, które według nas będą istotne i z nich skorzystamy lub skorzystamy w razie W. Jeśli trasa przekracza pięć godzin, podwajamy wodę i prowiant, żeby mieć zapas. Nasz plecak powinien ważyć tyle, byśmy bez problemu mogli wziąć go na plecy, wnieść na szczyt i znieść. Ilość prowiantu ogólnie zależy od naszych indywidualnych potrzeb i długości trasy jaką mamy pokonać. Dlatego na trasy dłuższe bierzmy nieco więcej, a na krótsze spacerowe, nie za dużo. Wszelakie rzeczy jak MP3, chipsy, koce, dwie pary butów czy inne niepotrzebne nam rzeczy to dodatkowe, zbędne kilogramy. Jest to istotna kwestia, za której dobre rozpatrzenie będą wdzięczne nasze plecy.

3. Organizuj wyprawy dostosowane do swojej kondycji fizycznej i psychicznej.

Osoba, która rozpoczyna wędrówki po górach, raczkuje w tym temacie, powinna dobierać trasy dostosowane pod swoją kondycję, czyli szlaki proste, mało wymagające, spacerowe, niedługie. Osoby bardziej zaawansowane wybiorą trasy dłuższe i wymagające wzmożonego wysiłku (długie podejścia, strome szlaki z ekspozycją), a ci zaawansowani pokuszą się o trasy ponad dziesięciogodzinne i trudne technicznie. Na wszystko przyjdzie czas, dlatego ważne jest, by nie rzucać się na głęboką wodę. Zaoszczędzimy tym samym nerwy, stres, zdrowie i życie nasze i innych. 

4. Nie zapomnij o topowym ekwipunku.

Idąc w góry musisz pamiętać o tzw. vademacum człowieka gór, czyli rzeczach, bez których nie możesz ruszyć się z domu na szlak. Są to: 
– woda
– coś do nawigacji- mapa, kompas, GPS
– apteczka
– latarka (najlepiej czołowa)
– czekolada (lub coś innego, co doda nam energii)
– dobre buty
– naładowany telefon z wpisanym numerem GOPRu, TOPRu itd. (by wezwać ewentualną pomoc)
– latem: peleryna, nakrycie głowy, olejek przeciwsłoneczny
– zimą: odpowiedni sprzęt i odzież
– ubezpieczenie (gdy wybierasz się za granicę)

Są to rzeczy bezwzględnie ważne, które są podstawowym wyposażeniem górskiego plecaka.

5. Dbaj o swoich współtowarzyszy.

Jeśli decydujemy się kogoś na wyprawę zabrać, wszyscy odpowiadamy za samych siebie i swojego współtowarzysza. Każdy za każdego. Pomagamy sobie, nie zostawiamy daleko w tyle, czekamy jeśli to konieczne. Tempo marszu dostosowujemy do najsłabszych. Nie zasłaniamy się swoim podejściem do gór, czyli tym sportowym i szybkim. Bierzemy odpowiedzialność za innych. Góry wymagają, podejmujemy w nich różne działania, więc ważne jest by trzymać się w nich razem.

6. Dbaj o bezpieczeństwo swoje, innych i tych, co mieszkają w lesie.

Ten punkt łączy się odrobinę z powyższym, ale dotyczy jednej z ważniejszych kwestii górskich, czyli bezpieczeństwa. Nie chodzi tylko o nas samych, ostrożność, oczy dookoła głowy, ale także o tych, których mijamy, przepuszczamy na łańcuchach czy bierzemy ze sobą, a nawet i o tych, co są mieszkańcami gór. Jak można dbać o bezpieczeństwo zwierząt? Bardzo łatwo. Palić ogniska w wyznaczonych miejscach (unikniemy pożaru, który mógłby zniszczyć dom wiewiórki czy innego zwierzaka), nie śmiecimy, nie hałasujemy. Tak. To kwestia bezpieczeństwa. Jak będziemy podchodzić do tej kwestii, jak i innych, tak one będą podchodzić do nas. 

7. Wycisz się. Odpręż się. Rzeczywistość zostaw na dole.

Zasadnicze pytanie: dlaczego idziesz w góry? Przede wszystkim postaw na aktywny wypoczynek na łonie natury. Wyciszenie chaosu myśli, zostawienie problemów za sobą, na dole. W górach one na nic nam się zdadzą. Pomyślmy o tym jak pięknie jest być teraz w tym miejscu, jaki cud nas otacza, jakie mamy szczęście, że tu teraz jesteśmy, że możemy rozkoszować się śpiewem ptaków, szumem wody, wdychać zapach lasu w płuca. Nagromadźmy sił. Las nam je daje prosto w dłonie. I niczego w zamian nie oczekuje. W górach bądźmy sobą. Bądźmy dumnymi koneserami ciszy i gromadźmy w sobie siły na kolejny dzień. Nic tak nie koi bardziej niż natura i jej korzenie. 

8. Umiej powiedzieć sobie „NIE”.

Kiedy sytuacja wymaga od nas podjęcia decyzji, kiedy warunki są złe, kiedy lęk u nas wygrywa, kiedy ktoś z towarzyszy źle się czuje, umiejmy powiedzieć sobie „nie”. Wycofanie się nie jest czymś, czego można się wstydzić. Góry nie uciekną, będą czekać. To szczyt odwagi. Najwyższej. Stawiajmy więc wyżej niż dumę, pychę i własne egoistyczne pobudki, zaspokojenie ego, bezpieczeństwo, drugiego człowieka i zdrowy rozsądek.

9. Umiej powiedzieć sobie „TAK”.

Z drugiej jednak strony warto też pokonywać granice (w ramach zdrowego rozsądku, kiedy strach nas nie paraliżuje i więcej przemawia za tym, by zrobić coś na „tak”). Wyjście poza granice komfortu to również coś, co się ceni. Dotyczy to również wyboru trasy dłuższej od poprzedniej- poszerzajmy horyzonty, nie ograniczajmy się tylko do tego, co łatwe. Jednak zawsze niech nam przy tym towarzyszy zdrowy rozsądek. 

10. Uśmiech i dobre nastawienie to podstawa. Czerp z gór jak najwięcej dobra i szczęścia.

Góry to dość skomplikowany twór. Człowiek wiele w nich przeżywa, ma wiele myśli, wiele go spotyka. Ale zawsze wiąże się to z radością. Jeśli nie czujesz, że wzywa cię zew gór, nie dają ci one radości, po prostu odpuść. Nic na siłę. Góra ma dać ci satysfakcję, pozytywne emocje po skończonej wędrówce, nawet tej, gdy działo się wiele niepokojących rzeczy- masz pragnąć ich więcej. Góry takie już są. Jeśli raz złapiesz bakcyla, będzie cię cieszyć nawet chlupiąca woda w bucie czy dzika opalenizna. Musisz tego chcieć, być odpornym na wiele czynników i mimo wszystko iść z uśmiechem dalej. Wtedy góry dadzą ci jeszcze więcej, kiedy granica komfortu będzie przesunięta, im dalej, tym lepiej. Tym więcej będzie wywoływać na twojej twarzy uśmiech. 



Jeśli chciałbyś/chciałabyś wiedzieć, co warto zabrać na jednodniową wyprawę w góry, odsyłam do starego, ale nadal aktualnego wpisu: Co w góry do plecaka na jednodniową wyrypę?