Maj 15, 2018

Pierwsze kroki w Tatrach- od czego zacząć tatrzańską przygodę? Początkujący i średnio zaawansowani.

          Jest wiele typów ludzi, a zatem każdego interesuje coś innego. Jednak warto rozpatrzyć jedną konkretną kategorię: początek. Każdy z nas kiedyś zaczynał i każdy z nas jest w innym stopniu zaawansowania tatrzańskiego. Są także ci, którzy swoją przygodę z Tatrami rozpoczynają. Dostaję wiele pytań odnośnie tras, tego, co polecam, a nawet prośby o przygotowanie wycieczek. Temu ma właśnie służyć ten artykuł- pomoce i wskazówki dla tych, którzy zaczynają raczkować w temacie Tatr. Odpowiemy sobie na pytania „dlaczego akurat Tatry?”, „dlaczego chcę robić coś więcej i czemu to ma służyć?”, „co nas interesuje i w którą stronę chcemy iść?”, powiemy sobie jakie szlaki mogą przejść osoby początkujące i średnio zaawansowane w turystyce wysokogórskiej, gdzie warto w Tatrach zajrzeć oraz podam kilka wskazówek, z własnego doświadczenia, odnośnie początków w Tatrach. Zacznijmy zatem od samego początku.
          Zaznaczę jeszcze, że każdy jest w innym stopniu początkujący. Jeden przeszedł wiele szlaków w Beskidach czy Karkonoszach, ma dobrą kondycję i chce zrobić coś bardziej wymagającego, drugi w ogóle po górach nie chodzi, jest w tej kwestii zielony, ale chce zacząć i chciałby, by były to właśnie Tatry, a trzeci ma rodzinę, chłopaka/dziewczynę lub jest sam i chce wędrować rekreacyjnie, zwiedzać ciekawe miejsca, niekoniecznie podbijać najwyższe szczyty. O tym należy pamiętać, że „początkujący” nie zawsze znaczy to samo.

 

Dlaczego akurat Tatry, dlaczego chcę to robić i czemu ma to służyć?
 

Na początku każdy powinien zadać sobie pytanie, dlaczego w te Tatry chce wyruszyć i czego oczekuje w zamian. Odpowiedzi jest całe mnóstwo. Zapytaj siebie, czy ruszasz w te góry bardziej rekreacyjnie czy na podbój, że tak to określę. Czy jesteś wprawnym turystą, wyjadaczem górskich szlaków i wiele przejść masz już na swoim koncie, czy dopiero zaczynasz przygodę całkowicie z górami. Czy może ot tak, po prostu chciałbyś przewędrować piękne szlaki w tych górach. Tutaj czas na osobistą refleksję… Mamy to? 

 „Wybieram Tatry, chcę po nich chodzić, bo robią tak moi przyjaciele, znajomi, bo jest to modne, bo wszyscy zaczynają to robić.” Nie. To błędne, jedno z najbłędniejszych stwierdzeń, które jest sprzeczne z ideą bycia człowiekiem gór. Zapytam raz jeszcze: dlaczego chcesz wędrować po tych górach? Czy chcesz poszerzać swoje horyzonty, poznać inne piękne miejsca, planujesz w przyszłości wejść na szczyty pięcio czy sześciotysięczne i będzie to twoje przygotowanie? Kochasz góry i chciałbyś zobaczyć z bliska skaliste szczyty? Czy może przeszedłeś przez etap wędrówek przez Beskidy czy Pieniny i chcesz zrobić jakąś bardziej wymagającą trasę? 

Wędrówka to bardzo głębokie przeżycie. To nie tylko suma szybkich wdechów i wydechów, litrów potu i potknięć przez korzenie czy kamienie. Dla mnie wędrówka jest zawsze pełna emocji, uczuć i refleksji. Coś, w co wkładam wysiłek, a przy tym odprężam się i poszukuję zakątka ciszy w samej sobie. Uciekam przed ludźmi, ale nie przed rzeczywistością. Wędrówka ma służyć tobie. Twojej psychice, duszy i ciału. To ma być forma oczyszczenia, coś jak katharsis w starożytnej Grecji. Ale jak wiemy, dla jednych góry to sport, dla drugich moment na spędzenie czasu z przyjaciółmi i rodziną, a dla trzecich to coś, co ma głębszy wymiar, bardziej refleksyjny i filozoficzny. Przede wszystkim, co należy pamiętać: ma to służyć wyłącznie tobie i twoim celom, planom i marzeniom. 

Co nas interesuje, i w którą stronę chcemy pójść?
 

Wiadomo, dziś jesteśmy nastawieni na rekreacyjne przemierzanie szlaków w dolinach czy reglowych szczytach, a po roku złapiemy takiego bakcyla, że zechcemy iść na trudne technicznie szlaki lub zaczniemy wspinać się taternicko poza szlakami. Tutaj nic jednoznacznie stwierdzić nie można. Sama z doświadczenia wiem jak to wygląda w praktyce. „O Panie, ta Świnica taka wielka i straszna, tam to pewnie wychodzi parę ludzi w miesiącu, nigdy tam nie wejdę.” A po trzech miesiącach stawiam stopy na szczycie. Brzmi zabawnie? Nie, jeśli założy się cel i się do niego dąży, pracując nad lękami. A miałam ich wiele. Z początku warto sobie coś założyć, a później dochodzić do tego małymi krokami. Tatry mają tak wiele do zaoferowania, że każdy znajdzie tam swoje miejsce. Rodzina z dziećmi, wspinacz, tramp, trekker czy biegacz, czy pasjonat kontaktów z naturą. Często jest tak, że po drodze zarażamy się bakcylem wspinaczki, czy długodystansowych tras, albo zakładamy jakiś projekt, który będziemy realizować. 


SUBIEKTYWNA KLASYFIKACJA SZLAKÓW DLA POCZĄTKUJĄCYCH- TATRY POLSKIE.

Nie wszyscy zaczynają zawsze od dolin. W moim przypadku również tak było. Jako dziecko wędrowałam po dolinach z rodzicami, nawet weszłam na Kasprowy bez podeszw w butach, więc ten etap miałam za sobą dużo wcześniej niż zaczęłam konkretnie po tych górach chodzić. Robiłam je przy okazji wędrówki na konkretny szczyt. To też z tego względu, że byłam już rozchodzonym turystą i przeszłam mnóstwo tras w Beskidach i innych górach. To również zaważyło. Od dolin zaczynają głównie rodziny z dziećmi i osoby, które wcześniej nie miałby styczności z górami, albo w nieznacznym stopniu. Doliny są łagodne, zwykle ze schroniskami, typowo spacerowe trasy. Są niewymagające, ale zapewniają często piękne widoki na okoliczne szczyty, stawy czy jaskinie. Nie wymagają specjalnego obuwia, zwykłe „trekkingi”, a nawet trekkingowe sandały w zupełności wystarczą. 
DOLINY:
  • Dolina Kościeliska (ze schroniskiem na Hali Ornak), po drodze Jaskinia Mroźna (płatna), Jaskinia Raptawicka, Jaskinia Mylna, Wąwóz Kraków i Smocza Jama, Smreczyński Staw z Hali Ornak
Dolina Kościeliska.

 

Hala Ornak. Widok na Bystrą.
  • Dolina Chochołowska (z Polaną Chochołowską i schroniskiem)
  • Dolina Białego
Dolina Białego.
  • Dolina Strążyska (z Polaną Strążyska), na końcu doliny Wodospad Siklawica
Polana w Dolinie Strążyskiej.
  • Dolina ku Dziurze (z Jaskinią Dziurą) i za Bramką
  • Dolina Roztoki i Dolina Rybiego Potoku do Morskiego Oka (dwa schroniska)
Dolina Roztoki w drodze do Pięciu Stawów.
  • Dolina Kondratowa (z Halą Kondratową i schroniskiem), po drodze Polana Kalatówki
Hala Kondratowa. Schronisko.
  • Dolina Małej Łąki (z Wielką Polaną w Dolinie Małej Łąki)

Wielka Polana w Dolinie Małej Łąki.
  • Przysłop Miętusi 

Przysłop Miętusi.
  • Rusinowa Polana
  • Droga pod Reglami
  • Droga nad Reglami
  • Dolina Olczyska
  • Psia Trawka i Polana Waksmundzka
  • Dolina Pańszczyca (od strony Rówieni Waksmundzkiej)
  • Hala Kopieniec (Polana Kopieniec)
  • Polana Stoły
 
W reglowe szczyty i już te, które sięgają dalszych partii Tatry, wybierają się już ci, co co nieco o tych górach już wiedzą. Szlaki nie są długie, nie są wysunięte w dalekie regiony, ale wymagają więcej niż proste dolinki. Stromsze podejścia i skały, możliwość uszkodzenia się przy nieodpowiednim obuwiu czy braku uwagi (Nosal, czy Sarnia Skała- jest skąd spaść). Wymagają dobrego obuwia, bo są to już szlaki typowo górskie, choć niedalekie (nie wszystkie), ale już górskie. Wyjątek stanowi trasa na Grześ, Rakoń i Wołowiec, która wymaga już od turysty dobrej kondycji, tak samo jak Zawrat, czy Dolina Pięciu Stawów (zaznaczę je kolorem, by każdy wiedział, o które „bardziej wymagające dla początkujących trasy” chodzi). Ich trudnością jest jedynie długość i dłuższy czas wędrówki, więc z tego względu piszę, że są one nieco bardziej wymagające- wymagają głównie dobrej kondycji, choć każdy jest w stanie je przejść.
 
REGLOWE SZCZYTY:
  • Sarnia Skała (z Doliny Strążyskiej lub Białego)
Sarnia Skała widoczna z Doliny Białego.
  • Gęsia Szyja (z Rusinowej Polany lub Psiej Trawki i Brzezin)
  • Wielki Kopieniec (z Toporowej Cyrhli przez Polanę Kopieniec)
  • Nosal (z Kuźnic lub Polany Olczyskiej i Jaszczurówki)
SZCZYTY, DOLINY, STAWY:
  • Dolina Pięciu Stawów Polskich (przez Dolinę Roztoki lub Świstówkę Roztocką, ze schroniskiem), Wodospad Siklawa
Wielka Siklawa.

 

Dolina Pięciu Stawów.
Widok na Dolinę Pięciu Stawów i Tatry Wysokie ze szlaku na Kozi Wierch.
  • Świstówka Roztocka (z Doliny Pięciu Stawów lub Morskiego Oka) 
Podejście na Świstówkę Roztocką w zimowych warunkach.

 

Zimowy widok na Dolinę Pięciu Stawów.

 

Zejście w stronę Morskiego Oka.
 
  • Hala Gąsienicowa (przez Boczań lub Dolinę Jaworzynki, ze schroniskiem w Murowańcu)
Na Halę Gąsienicową z Brzezin.

 

Hala Gąsienicowa.
  • Kasprowy Wierch (z Murowańca lub Kuźnic)
Kolejka na Kasprowy Wierch i Kasprowy w tle.

 

Panorama w stronę Świnicy ze szczytu Kasprowego Wierchu.
  • Czarny Staw Gąsienicowy
Czarny Staw Gąsienicowy z widokiem na Kościelec i Kozie Czuby.
  • Czarny Staw pod Rysami
Czarny Staw pod Rysami.
  • Czerwony Staw w Dolinie Pańszczycy
  • Zawrat (z Doliny Pięciu Stawów)
  • Grześ, Rakoń i ewentualnie Wołowiec (z Doliny Chochołowskiej)
  • Trzydniowiański Wierch i ewentualnie Kończysty Wierch (z Doliny Chochołowskiej)
  • Karb
  • Przełęcz Liliowe i Beskid
Beskid.
  • Świnicka Przełęcz
Widok ze Świnickiej Przełęczy.
SUBIEKTYWNA KLASYFIKACJA SZLAKÓW DLA ŚREDNIO ZAAWANSOWANYCH- TATRY POLSKIE.
 
Średnio zaawansowani tatromaniacy to ci, którzy mogą poszczycić się przejściami wielu szlaków w reglach, wielu dolin i prostych szczytów. Od tych turystów wymaga się podniesienia poprzeczki. Są to szlaki nietrudne, ale miejscami ubezpieczone łańcuchem, widokowe, z większymi wysokościami, z przejściem dolin do celu i z powrotem. W pętli lub nie. Buty za kostkę, porządny plecak, więcej wody i jedzenia, sprzętu na różną pogodę i zapas energii. Warto tutaj zaznaczyć i nie przerażać tych, którzy słyszą słowo „łańcuch”. To, że gdzieś zamontowano łańcuchy, nie znaczy, że jest to niesamowicie trudne miejsce. To tylko ułatwienie, pomoc. To wszystko. Dlatego nie warto się niepotrzebnie tym przerażać. Ale jeśli już o łańcuchowym savoir-vivre mowa to należy sobie zapamiętać, że: jeden łańcuch trzyma tylko jedna osoba (ktoś szarpnie, napręży i ręka, palce zdarte lub przybite, złamane, a goniący we wszystkie strony łańcuch może spowodować odpadnięcie tego, który jako pierwszy łańcuch trzymał) i odnośnie łańcuchów czy nawet miejsc, w których ich nie ma: pierwszeństwo mają ci, co schodzą i obowiązuje ruch lewostronny, to raczej wiadome. To niepisane nigdzie reguły, ale obowiązują.
 
SZCZYTY I PRZEŁĘCZE:
  • Szpiglasowy Wierch (opcja z Doliny Pięciu Stawów i Morskiego Oka)
Masyw Szpiglasowego Wierchu.

 

Panorama ze Szpiglasowego Wierchu na Tatry Wysokie, m.in. od prawej: Mięguszowieckie Szczyty, Rysy i Wysoka, w chmurach Lodowy Szczyt. W dole stawy: Morskie Oko od lewej i kawałek Czarnego Stawu pod Rysami.
 
  • Wrota Chałubińskiego
  • Kozi Wierch
Kozi Wierch widziany z podejścia do Pięciu Stawów.
  • Krzyżne (z Doliny Gąsienicowej lub Doliny Pięciu Stawów)
  • Kościelec
Kościelec widziany z podejścia pod Czarny Staw Gąsienicowy.

 

Widok na Świnicę z Kościelca.
  • Granaty- Skrajny i Zadni Granat (z Doliny Gąsienicowej)
  • Zawrat (z Doliny Gąsienicowej)
  • Starorobociański, Kończysty i Trzydniowiański Wierch (z Doliny Chochołowskiej)

Starorobociański Wierch widziany z przełęczy Siwy Zwornik. Jesień.
Panorama ze Starorobociańskiego Wierchu.

 

Widok w stronę Starorobociańskiego i Kończystego Wierchu.
  • Ornak (z Doliny Kościeliska)
W stronę Ornaku. Widk na Błyszcz i Bystrą z Zadnią Bystrą.
  • Giewont (z Hali Kondratowej lub Doliny Strążyskiej)

 

Wierzchołek Giewontu.

 

Panorama z Giewontu na Tatry Zachodnie i Wysokie.
  • Czerwone Wierchy (z Hali Ornak, Doliny Kościeliskiej-Zahradziska lub przez Przysłop Miętusi)
Podejście na Ciemniak z Chudej Przełączki.

 

Ściana Krzesanicy i Ciemniak.

 

Panorama głównie na Tatry Wysokie z Ciemniaka.

 


Z Małołączniaka na Kopę Kondracką.
  • Jarząbczy Wierch (z Doliny Chochołowskiej przez Trzydniowiański Wierch lub Siwy Zwornik i Starorobociański Wierch)
  • Rysy

Panorama z Rysów na stronę słowacką (widoczny szlak słowacki).
  • Świnica (z Kasprowego Wierchu, z Doliny Gąsienicowej lub z Zawratu)
Panorama ze Świnicy w stronę Tatr Wysokich. Widoczna m.in. grań Hrubego z Hrubym Wierchem i Krywań (po prawej).
Propozycje tras dla początkujących i średnio zaawansowanych, które znajdziecie na blogu (linki):
  • Kościelec (Dolina Gąsienicowa, szlak przez Brzeziny do Murowańca, Karb)
  • Zawrat i Świnica (Zawrat z Doliny Gąsienicowej, Czarny Staw Gąsienicowy, Świnica z Zawratu, Świnicka Przełęcz)
  • Rysy (Dolina Rybiego Potoku, Morskie Oko, Czarny Staw pod Rysami, Rysy)
  • Świstówka Roztocka (zimowe przejście z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka)
  • Czerwone Wierchy (z Hali Ornak, Hala Ornak, Ciemniak, Krzesanica, Małołączniak i Kopa Kondracka, Przysłop Miętusi, Dolina Małej Łąki i Wielka Polana w Dolinie Małej Łąki)
  • Ornak (Dolina Kościeliska, Hala Ornak, Ornak)
  • Szpiglasowy Wierch (Dolina Pięciu Stawów, Szpiglasowy Wierch, Morskie Oko)
  • Giewont (z Doliny Strążyskiej, Dolina Strążyska, Giewont)
  • Kasprowy Wierch (z Kuźnic, Kasprowy Wierch, Liliowe i Beskid)
  • Sarnia Skała (zimowe przejście, Dolina Białego, Dolina Strążyska, Dolina ku Dziurze, Jaskinia Dziura)
  • Kopa Kondracka (zimowe przejście, Hala Kondratowa)
  • Starorobociański, Kończysty i Trzydniowiański Wierch (z Doliny Chochołowskiej przez Siwy Zwornik)
  • Kozi Wierch (Dolina Pięciu Stawów, Wielka Siklawa, Kozi Wierch)
 
          Podsumowując całość- ktoś czuje się na siłach, wie, na ile jest sobie w stanie pozwolić, zna swój próg wytrzymałości i bólu, zna swoje granice i wie, że jest w stanie zrobić coś nieco szybciej, zrobić progres dużo żwawiej- wszystko jest kwestią zmienną i otwartą do zmian. Jedni potrzebują do wprawienia się i zaaklimatyzowania się roku, drudzy dwóch czy trzech, a czwarci kilku miesięcy, a piąci miesiąca, by z regli wskoczyć w góry wysokie. Kwestia tego, jakie doświadczenie górskie już posiadamy, jakie predyspozycje i możliwości mamy, czy posiada jakieś bariery lękowe itd. Ale każdy jest w stanie osiągnąć pułap Zawratu z Doliny Pięciu Stawów czy Koziego Wierchu. Kondycja wzrasta w miarę przebytych kilometrów i włożonego wysiłku, więc im więcej będziemy wędrować, eksplorować i odwiedzać, tym nasza sprawność będzie wzrastać i z tymi górami się oswoimy. 
 
*Artykuł jest subiektywną opinią. Nie zawiera ona nakazów dla osób początkujących, do niczego nie nakłania. Jest to subiektywna propozycja szlaków biorąc pod uwagę doświadczenie górskie swoje i swoich znajomych.