Grudzień 18, 2016

10 powodów, dla których warto chodzić w góry!

       Czy zastanawialiście się kiedyś, co dają Wam góry? Co dzięki nim zyskaliście? Jak wpływają na Waszą codzienność, na całe Wasze życie? Ile im zawdzięczacie? Co dla Was znaczą, czym są? 
     Wstęp zaczęłam od kilku pytań, z pozoru prostych, ale… jakby się tak im bliżej przyjrzeć, to czy na pewno można szybko i łatwo na nie odpowiedzieć?
Zastanawiałam się osobiście przez ostatnie dni nad odpowiedziami na nie. Głowę bardzo zadręczały głównie dlatego, że zbliża się koniec roku i chciałam go w jakiś sposób podsumować. W formie wewnętrznej i zewnętrznej. Wzięłam kartkę, ołówek i wypisałam 10 powodów, dla których warto chodzić w góry. To subiektywne odczucia, ale znajdziecie w nich też zapewne choć trochę siebie. Mam taką właśnie nadzieję.

       Góry w moim życiu odgrywają bardzo znaczącą rolę. Wręcz odciskają pozytywne piętno. Dzięki nim ukształtował się mój charakter, skonkretyzowały się pasje i zainteresowania. Każda wędrówka w góry, większe lub mniejsze, zawsze coś daje. Jestem o jeden krok dojrzała, czy mądrzejsza. Góry kształtują. Rozwijają i pobudzają nasze wyobraźnie. Człowiek poznaje samego siebie, poznaje nowe miejsca, odgrywa i bada je, kieruje się zmysłami. Staje się mądrzejszy przez swoje chęci poznania nowych aspektów życia. 


     Góry dodają mi energii i siły. Dzięki zdobywaniu nowych szczytów wiem, że mam w sobie mnóstwo chęci do działania, co odnosi się również do samego życia. Mówię sobie, że góry ładują mi baterie do pełna, bym miała siłę przetrwać. W górach regeneruję utracone nadzieje, utracone siły i utracone uśmiechy. Dzięki nim, człowiek czuje, że jest w stanie podjąć walkę i iść śmiało przed siebie.


    Podejmuję wyzwania! Jeśli podjęłam trud wyjścia na trudny i wymagający szczyt, dlaczego mam nie podjąć trudu, by zyskać coś w swoim życiu? Działam, bo chcę coś osiągnąć, coś, co jest dla mnie ważne. Myślę, zastanawiam się i podejmuję decyzję. Działam, bo góry powiedziały mi, że warto. Nigdy nie żałowałam.


     W czasie wypraw, nie tylko spotykam na szlaku fascynujących ludzi, nie tylko zaprzyjaźnię się z kimś w schronisku. Góry łączą i zbliżają do siebie. Dzięki nim spotkałam swoją miłość, spotkałam przyjaciół. Wspólne zamiłowanie nas połączyło. Tak samo, gdy jesteśmy w ciężkiej sytuacji, gdy coś nas z kimś poróżniło, zabierz go w góry, tam zawsze znajdziecie wspólny język, nabierzecie do siebie dystansu i wiele zrozumiecie.


      Uprawiam sport połączony z pięknymi widokami, które wynagradzają nam wysiłek. Ponadto, wyrabiam w sobie kondycję, a jednocześnie ducha walki. To trekking zamiast treningu. Zmęczenie? Nie jest nam obce! Wiele osób właśnie idzie po to niesamowite uczucie zmęczenia. Góry potrafią dać w kość nawet tym najtwardszym.


      Łamanie schematów to znaczy pokonywanie słabości i wad. Kształtuję swój charakter i pokonuję lęki, które w sobie mam. Ja pokonałam w dużej mierze lęk wysokości, wzięłam się w garść stwierdzając, że tak dłużej być nie może- bać się i przed tym uciekać. I udało się, zmotywowałam się i się udało. Łamanie schematów to też pokonywanie ograniczeń i barier. Jak niektórzy mówią: nie idź tam, bo to niebezpieczne, spadniesz z tych skał. A ja na to odpowiadam, że co mnie nie zabije to mnie wzmocni i wszystko jest dla ludzi, tylko z głową. I dlatego trzeba się przemóc i pokazać swoją wewnętrzną siłę.


     Góry to przygoda. Każdorazowa przygoda. Ile każde z nas ma wspomnień po wyprawie? Nie chodzi tu o to, gdzie, ważne, żeby coś przeżyć i zapisać w swoich wspomnieniach na całe życie. Przygodę przeżywa się również w samotnych wędrówkach, ale też i z kimś. Kto był, ten wie, jak to jest. Może zdarzyć się wszystko, byle wszystko z tych pozytywów. 


     Mówiąc zdrowie myślę o zdrowiu fizycznym, jak i psychicznym. Zyskujemy wyżej wspomnianą kondycję, a także odporność. Uodparniamy się na wszelakie choróbska, katary, czy inne męczące dolegliwości. Spalam zbędne kalorie, bo jak wiemy, każda aktywność równa się plus do zdrowia.


       Zdobywam szczyty. Zdobywam nowe znajomości. Zdobywam nowe miejsca. Gdy zdobywam, widzę. Moje oczy widzą niesamowite miejsca. Góry podają nam, jak na tacy, piękne widoki, dziką przyrodę, o którą dbajmy, jak tylko jesteśmy w stanie.


     Inspiracja. Góry inspirują mnie do tworzenia. Czy to pisania, czy to różnych bazgrołów. Są moją inspiracją w życiu. Patrzę na nie i myślę, że mogę być tak wielka, jak one. Szukam spokoju, refleksji, chcę się wyciszyć, przemyśleć parę spraw? Góry zawsze przyjmą cię szczerze w swoje ramiona i dadzą dobrą radę.